Sparta przyjmuje gratulacje

GRANICA DOROHUSK – SPARTA REJOWIEC FABRYCZNY 1:2 (0:1)
0:1 – Głowacki (15), 0:2 – Głowacki (66), 1:2 – Olęder (69).


GRANICA: Kopeć – Piotrowski, Marek Grzywna, Furmanik, Michał Grzywna, Słomka, Świderski, Gregorczuk (60 Rondoś), Gierczak, Sokołowski (89 Giedz), Olęder. Trener – Marek Grzywna.

SPARTA: Kamiński – Oleksiejuk, Bodys, Rossa (88 D. Kość), Rutkowski, Martyn (70 Wiewióra), Kiejda (74 Bielak), Barabasz (76 Hawerczuk), Wołos, Kasperek, Głowacki. Trener – Bartosz Bodys. Czerwone kartki: Oleksiejuk (S) w 55 min. za faul oraz Piotrowski (G) w 88 min. za dwie żółte.

Wygrana, dzięki której Sparta zapewniła sobie awans do IV ligi nie przyszła drużynie z Rejowca Fabrycznego łatwo. Co prawda już w 15 min. niezawodny Andrzej Głowacki strzałem w długi róg pokonał bramkarza Granicy, a kolejne gole dla gości mogli zdobyć Martyn (dwie niewykorzystane sytuacje „sam na sam”) oraz Kiejda (jedna zmarnowana setka), jednak lider do końca musiał drżeć o wynik. – Nie byłoby nerwowej końcówki, gdybyśmy wykorzystali wszystkie strzeleckie okazje – zauważa Rafał Wilczyński ze Sparty. Punktem zwrotnym meczu mogła być 55 min.

Oleksiejuk wyleciał wówczas z boiska za brutalny faul. Granica nie potrafiła jednak wykorzystać gry w przewadze. W 66 min. Andrzej Głowacki sytuację „sam na sam” z golkiperem gospodarzy zamienił na gola, zrobiło się 0:2 i wydawało się, że jest po meczu. Gospodarze grali jednak ambitnie do końca. – Spotkanie należało do wyrównanych, goście dłużej posiadali piłkę, ale nie stworzyli zbyt wielu klarownych sytuacji bramkowych – mówi Konrad Czebiera, wiceprezes Granicy.

– Warto zaznaczyć, że to bramkarz Sparty trzykrotnie wyjmował piłkę z siatki, tyle że przy trafieniach Patryka Gierczaka i Michała Sokołowskiego sędziowie dopatrzyli się spalonego. Jedyną uznaną bramkę dla naszej drużyny zdobył Kamil Olęder, który na raty wykorzystał rzut karny podyktowany za faul na Marku Grzywnie – dodaje.

Trafienie Olędra okazało się jedynie honorowym, więcej bramek w Dorohusku kibice już nie zobaczyli. – Wygrana nie przyszła łatwo, ale najważniejsze jest, że przypieczętowaliśmy awans do IV ligi. Zrobimy wszystko, by zostać tam na dłużej niż na jeden sezon – podsumowuje R. Wilczyński. Sparcie gratulujemy awansu! (kg)