Spłonął cały dom

(9 maja) Gdy strażacy dotarli do Tomaszówki w gminie Sawin, cały domy stał w ogniu. Ogień strawił wszystko. Właściciel stracił dorobek życia.

Właściciel był na posesji, kiedy z krzykiem przybiegł do niego sąsiad. To on zobaczył ogień buchający przez okna. Pożar wybuchł w sieni, gdzie znajdowały się liczniki energii elektrycznej. Momentalnie ogień rozprzestrzenił się na pozostałe pomieszczenia i w górę domu, trawiąc dach pokryty papą.
Zgłoszenie dyspozytor przyjął około godz. 17. Do Tomaszówki pojechały na sygnale 2 wozy PSP i 4 OSP. Łącznie 26 ratowników, do tego policja i pogotowie energetyczne.
– W pożarze stał już cały drewniany dom, częściowo uległ zawaleniu. Strażacy podali prąd wody w natarciu, wynieśli z budynku butlę gazową i przeszukali pomieszczenia w celu sprawdzenia czy ktoś jeszcze może przebywać w środku – relacjonuje mł. bryg. Wojciech Chudoba, rzecznik prasowy KM PSP w Chełmie.
W pożarze nikt nie ucierpiał, ale drewniany budynek nadawał się tylko do rozbiórki. Straty oszacowano wstępnie na około 50 tys. zł. Rozebrane części strażacy przelali wodą. Z uwagi na doszczętne zniszczenie przyczyna pożaru jest jak dotąd nieustalona. Policja prowadzi dochodzenie w tej sprawie. Nieoficjalnie mówi się o zwarciu instalacji elektrycznej. (pc)