Spłonął dom wicestarosty

Dwudziestu strażaków gasiło dom wicestarosty chełmskiego. Budynek spłonął niemal doszczętnie, nie nadaje się do zamieszkania. Na szczęście nikt z ośmioosobowej rodziny nie ucierpiał, ale teraz wszyscy potrzebują Waszej pomocy.

Dramatyczne wezwanie straż pożarna odebrała około godz. 12.10 w nocy z czwartku na piątek (21/22 marca). Do płonącego domu wicestarosty powiatu chełmskiego, Jerzego Kwiatkowskiego, w Kaniem (gmina Rejowiec Fabryczny) dyspozytor zadysponował z marszu 5 zastępów PSP, w sumie 20 ratowników. Na miejsce pojechała też policja, pogotowie energetyczne i ratunkowe.

Ze zgłoszenia wynikało, że w środku domu nikogo nie ma. Po wybuchu ognia gospodarz pobiegł obudzić śpiące smacznie dzieci i żonę. Wyprowadził ich z palących się pomieszczeń bezpiecznie na dwór. Sam też przed przybyciem straży próbował walczyć z żywiołem, ale jęzory ognia okazały się zbyt potężne. Gdy dojechały pierwsze zastępy, na miejscu strażacy zastali niemal cały budynek w ogniu.

– Pożarem objęty był parterowy, drewniano-murowany dom mieszkalny. Po ugaszeniu ognia strażacy przystąpili rozbiórki pozostałości budynku, który groził zawalaniem się – informuje mł. bryg. Wojciech Chudoba, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Chełmie.

Po ponad dwóch i pół godzinie akcję ratunkową uznano za zakończoną. Szczęście w nieszczęściu, że nikt z ośmioosobowej rodziny nie wymagał interwencji medycznej.

Według wstępnych ustaleń strażaków przyczyną pożaru była prawdopodobnie nieszczelność przewodów kominowych. Swoją drogą policja prowadzi jednak czynności wyjaśniające, a do sprawy ma zostać powołany biegły z zakresu pożarnictwa, który jednoznacznie określi przyczynę pożaru.

W ciągu zaledwie kilku godzin z domu państwa Kwiatkowskich zostały jedynie zgliszcza. Rodzina, która od lat pomaga innym (jest rodziną zastępczą dla trojga z szóstki dzieci), sama potrzebuje teraz pomocy innych. Zostali bez dachu nad głową, kryjąc się u bliskich.

Żona starosty i wójt gminy Wierzbica, Bożena Deniszczuk, niemal od razu po informacji o tragedii zorganizowała zbiórkę dla pogorzelców. Machina ruszyła i już w piątek wieczorem, czyli kilkanaście godzin po pożarze, udało się zebrać kilka tysięcy złotych. W niedzielę kwota urosła do kilkunasty tysięcy. To wciąż jednak za mało, dlatego zwracamy się z prośbą o każdą symboliczną złotówkę dla potrzebujących. Wpłat można dokonać, wchodząc na stronę: https://zrzutka.pl/agwzey. Całkowite dary od ludzi dobrej woli zostaną przekazane na odbudowę domu na zgliszczach obecnego. (pc, fot. zrzutka.pl)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here