Spłonął na trasie

Niemałego strachu najedli się chełmianie podróżujący w sobotę (27 sierpnia) drogą wojewódzką nr 812. Przed Włodawą ich auto stanęło w płomieniach.
Zgłoszenie do płonącego Renault Megane (w okolicach miejscowości Osowa, w gm. Hańsk) włodawskie służby ratunkowe otrzymały ok. godz. 12.30. Samochodem podróżowało małżeństwo z Chełma wraz ze swoim czworonogiem. Na szczęście ani 57-letniemu kierowcy, ani jego żonie nic się nie stało. Zdołali zabrać psa i samodzielnie opuścić pojazd.
Samochód doszczętnie spłonął. W płomieniach stanęła już ściółka pod nim. Dzięki szybkiej akcji strażaków udało się jednak zapobiec rozprzestrzenieniu się ognia w stronę lasu. Prawdopodobną przyczyną nagłego zapalenia się auta było zwarcie instalacji elektrycznej. (pc, fot. lublin112)