Spokojnie, to tylko awaria

Tak wyglądała wieczorami ulica Niepodległości

W ostatnich dniach lipca, po zmroku, centrum Świdnika tonęło w ciemnościach. Świdniczanie zaczęli się nawet zastanawiać, czy to przypadkiem nie pierwszy objaw szukania oszczędności na coraz droższym prądzie, a interpelację w tej sprawie skierował do Ratusza radny Robert Syryjczyk. Miasto zapewnia, że brak oświetlenia nie miał żadnego związku z oszczędnościami, tylko z awarią.


„Ciemno wszędzie, głucho wszędzie”, „Po prostu Ciemnogród”, „Putinociemność” – tak mieszkańcy Świdnika w internecie komentowali fakt, że przez kilka ostatnich dni lipca część latarni wzdłuż jednej z głównych ulic – ul. Niepodległości –nie świeciła po zmroku.

Nasi Czytelnicy zastanawiali się, czy to wynik jakiejś awarii, czy być może Świdnik idzie śladem tych samorządów, które w ostatnim czasie zdecydowały się na ograniczenie czasu świecenia ulicznych latarni. W ten sposób niektóre miasta i gminy radzą sobie z podwyżkami cen energii elektrycznej, które zgodnie z zapowiedziami specjalistów jesienią jeszcze bardziej poszybują w górę. Taki „patent” na oszczędzanie stosuje np. Gmina Zduńska Wola, na której terenie lampy oświetlające drogi gminne są wyłączane między godzinami 23 a 5.

Problemem „ciemności” w mieści zainteresowali się również radni Marcin Magier (klub burmistrza Jaksona) i Robert Syryjczyk (z klubu KO), który przygotował w tej sprawie interpelację do burmistrza.

– W związku z licznymi sygnałami od mieszkańców Świdnika, dotyczącymi częstego braku zasilania w nocy latarni oświetleniowych ulic, placów i dróg, w różnych częściach miasta, co niewątpliwie wiąże się z bezpieczeństwem publicznym, proszę o podanie informacji na temat tego, jakie środki finansowe, związane z oświetleniem terenów gminnych, zostały zaplanowane na zakup energii elektrycznej w budżecie Gminy Miejskiej Świdnik na 2022 rok, z podaniem planowanej ilości ich zużycia – napisał radny.

W swej interpelacji pyta również m.in. o to, jakie koszty z tytułu zakupu energii elektrycznej poniosło miasto w pierwszym półroczu i jaka część tej kwoty to środki na oświetlenie ulic i placów oraz czy na przestrzeni ostatnich 5 lat z przyczyn ekonomicznych wyłączano czasowo uliczne oświetlenie.

Urząd Miasta wyjaśnia, że przyczyną braku oświetlenia nie były żadne względy finansowe, tylko awaria.

– Brak oświetlenia dotyczył tylko ul. Niepodległości, na odcinku od szpitala do fontanny oraz ul. Wyspiańskiego i Leśmiana i był związany z awarią obsługującą tę instalację jedną szafką sterującą, składającą się z 12 obwodów jednofazowych. Awaria na chwilę obecną została usunięta i całe oświetlenie miasta działa już prawidłowo – wyjaśnia Monika Głowacka ze świdnickiego Ratusza i zapewnia, że oświetlenie w nocy nie jest celowo wyłączane.

Urzędnicy podkreślają, że miasto wprowadza oszczędności na energii elektrycznej, ale nie kosztem bezpieczeństwa, tylko w inny sposób – jak choćby niedawna wymiana blisko tysiąca wszystkich będących własnością gminy latarni ulicznych z sodowych na LED-owe.

– Daje to ok. 50 proc. oszczędności na kosztach energii. Dodatkowo zamontowano system sterowania oświetleniem, który umożliwia redukcje mocy. Jeśli zapadnie decyzja o dodatkowych oszczędnościach, pierwszym krokiem będzie redukcja mocy oraz przestawienie zegarów sterujących np. o 5 min, żeby oświetlenie się później zapalało i wcześniej gasiło –w wyjaśnia M. Głowacka. (w)