Społecznik atakuje służby

Zdaniem Andrzeja Filipowicza przez ustawienie znaku zakazu zatrzymywania się i postoju firmy z pawilonu przy Lipińskiego 17A straciły zmotoryzowanych klientów

Radni na ostatniej sesji wysłuchali skargi Andrzeja Filipowicza na służby drogowe i straż miejską. Społecznika z Czechowa zdenerwowało „niekonsultowane ustanowienia zakazu zatrzymywania się i postoju przy pawilonie handlowym na ul. Lipińskiego 17A”, przez co działający tam przedsiębiorcy stracili większość klientów.


Sprawa oznakowania parkingu przy pawilonie na Lipińskiego, w bezpośrednim sąsiedztwie dwóch przejść dla pieszych, była rozpatrywana przez komisję rewizyjną Rady Miasta Lublin, a później temat podjęli radni na sesji rady miasta. Większością głosów komisja uznała ją za bezzasadną, a rada, po opiniach ratuszowych prawników, odesłała ją z powrotem do komisji rewizyjnej z powodów formalnych. – Projekt uchwały powinien zakładać skargę na prezydenta, nie dyrektora Zarządu Dróg i Mostów i komendanta Straży Miejskiej – mówił Zbigniew Dubiel, szef miejskich radców prawnych. Tym samym nie doszło do dyskusji nad meritum sprawy, czyli ograniczeniem parkowania kupcom z pobliskiego pawilonu.
Andrzej Filipowicz przekonywał: – Reprezentuję mieszkańców dzielnicy, którzy pracują, by starczyło im na opłacenie czynszu. W trzech pawilonach wypowiedziano umowy najmu, bo po zakazie parkowania obroty spadły o ponad 60 procent. Miasto jest winno przedsiębiorcom zadośćuczynienie tych strat poprzez stworzenie możliwości zatrzymywania pojazdów.
Miejscy urzędnicy jednak podkreślają, że ratusz nie jest zarządcą ani wynajmującym lokale w tym miejscu. BCH