Spór o długi

Sąd nakazał Miejskiemu Klubowi Sportowemu Avia Świdnik zwrot Spółdzielni Mieszkaniowej kwoty 15 tys. zł. Chodzi o pożyczkę zaciągniętą jeszcze w ubiegłym roku przez Autonomiczną Sekcję Piłki Siatkowej. Zarząd spółdzielni cieszy się z takiego obrotu sprawy, a klub zapowiada odwołanie.


Wraca sprawa pożyczki udzielonej przez świdnicką Spółdzielnię Mieszkaniową na rzecz stowarzyszenia Autonomicznej Sekcji Piłki Siatkowej, które jeszcze w ubiegłym roku prowadziło siatkarską drużynę Avii. Niedawno spółdzielnia sądownie upomniała się o zwrot tej kwoty od Miejskiego Klubu Sportowego Avia Świdnik, który z końcem 2016 roku przejął sekcję piłkarską i siatkarską Avii.
Decyzją sądu Miejski Klub Sportowy Avia Świdnik w ciągu dwóch tygodni od doręczenia pisma ma zapłacić Spółdzielni Mieszkaniowej kwotę 15 tys. zł wraz z odsetkami liczonymi od 1 grudnia 2016 r. tytułem zwrotu udzielonej pożyczki.
– To dla nas na pewno dobra wiadomość. Ten nakaz wpłynął do nas 12 lipca, ale musi minąć 14 dni, zanim decyzja się uprawomocni. Dopiero wtedy będziemy wiedzieć, na czym stoimy: czy dłużnik zapłaci, czy będzie składał odwołanie – mówi Mirosława Wilkołek, zastępca prezesa i główna księgowa SM w Świdniku.
MKS Avia Świdnik zamierza skorzystać z prawa do odwołania, bo – jak tłumaczy jego prezes Łukasz Reszka – adresatem roszczeń spółdzielni powinien być nie miejski klub, a stowarzyszenie, któremu ta de facto pożyczek udzielała.
– Przed pismem z sądu otrzymaliśmy dwukrotnie ze Spółdzielni Mieszkaniowej wezwania do spłaty pożyczki udzielonej Stowarzyszeniu Autonomiczna Sekcja Piłki Siatkowej Avia Świdnik, przy czym zarząd spółdzielni nie podjął ani razu prób porozumienia w tej sprawie. Pierwsze wezwanie do zapłaty datowane jest na 28 marca, drugie – na 27 kwietnia, teraz otrzymaliśmy pismo z sądu. Nadal stoję na stanowisku, że MKS w stosunku do spółdzielni nie ma żadnych zobowiązań i to ASPS powinien być adresatem wszelkich pism w tej sprawie – uważa prezes klubu.
Jako argument potwierdzający to stanowisko Reszka podaje, że umowa pożyczki pomiędzy SM a ASPS, zawarta 25 czerwca 2016 r., zakładała, że dług zostanie spłacony do 30 listopada 2016 r. Tymczasem MKS działa od 1 grudnia 2016 r.
– Zgodnie z informacją odpowiadającą aktualnemu odpisowi z rejestru stowarzyszeń ASPS nadal jest czynnym i działającym w obrocie prawnym podmiotem, który dodatkowo prowadzi działalność gospodarczą na podstawie wpisu do rejestru przedsiębiorców. Ponadto z treści umowy pożyczki wcale nie wynika, czy zobowiązanie ASPS wobec SM Świdnik było związane z prowadzeniem I zespołu seniorów oraz zespołu kadetów sekcji piłki siatkowej mężczyzn, czy z prowadzeniem działalności gospodarczej w innym zakresie – mówi Reszka.
Reszka dodaje, że w sprawie jest jeszcze wiele wątpliwości. Kontrowersyjny, jego zdaniem, jest np. fakt, że jeden z członków zarządu stowarzyszenia działał również w radzie nadzorczej spółdzielni.
– W kwestii tej pożyczki toczy się także prokuratorskie postępowanie wyjaśniające. Do czasu, kiedy prokuratura nie ustali, jak było naprawdę, mamy związane ręce. Liczę, że niebawem sprawa pożyczki wyjaśni się całkowicie i uda się ustalić, kto powinien ją spłacić – dodaje Reszka. (w)