Sprawiedliwie, ale z wyjątkami

Przedstawiciel prywatnej szkółki piłkarskiej twierdzi, że utrudniano mu dostęp do obiektów sportowych, przez co jego podopieczni nie mieli, gdzie trenować. Większość samorządowców uważa jednak, że pierwszeństwo w dostępie do boisk należy się miejskim klubom, a nie komercyjnym firmom.

Football Academy to szkółka piłkarska, działająca w Chełmie od dwóch lat. Jej przedstawiciel wysłał do biura Rady Miasta Chełm pismo z prośbą o interwencję. Pisze w nim o trudnościach, jakie napotkał, gdy wnioskował o udostępnienie boisk szkolnych na treningi dla swoich podopiecznych. Wskazuje, że najpierw odmówiono mu wynajmu obiektów sportowych w ZSO nr 6. Tłumaczono to – jak podaje autor pisma – „zobowiązaniami dotyczącymi współpracy z innymi klubami”. Potem podobne odmowy dostał z ZSO nr 1 i ZSO nr 3. I znowu argumentowano, że „boisko jest zajęte przez Uczniowski Klub Sportowy „Niedźwiadek”. Temat poruszyła, podczas komisji oświaty, kultury i sportu radna Ryszarda Mardoń, która stwierdziła, że jeśli to, co napisano w liście, jest prawdą, to „policzek dla nas wszystkich”. Wtórowała jej radna Małgorzata Sokół, która wskazywała, że przedstawicieli Football Academy, a zwłaszcza trenujące w niej dzieci, pochodzące z Chełma, spotkała niesprawiedliwość. Jej zdaniem powinny mieć one zapewniony taki sam dostęp do obiektów sportowych, jak pozostałe kluby. Nikt więcej nie powiedział, że podziela opinie radnych Mardoń i Sokół. Sprawę komentowali tylko ci, którzy prezentowali odmienne opinie. Wśród nich był radny Andrzej Pieńkowski, związany z Uczniowskim Klubem Sportowym „Niedźwiadek”, który zgodził się, że „wszystkie kluby powinny być traktowane jednakowo, ale z wyjątkami”.
– Dzieci z Football Academy nie są gorsze, ale nie uczestniczą w żadnych rozgrywkach ligowych, w przeciwieństwie do młodzieży z „Chełmianki” czy „Niedźwiadka” – stwierdził radny Pieńkowski. – Football Academy to podmiot komercyjny, a nie klub.
Ten sam argument wysunął Stanisław Mościcki, wiceprezydent Chełma, który oznajmił, że ilość obiektów sportowych w mieście jest ograniczona i trudności w dostępie do nich mogą się zdarzać.
– Przedstawiciel Football Academy nie napisał, że nie miał możliwości, tylko że miał trudności w dostępie do obiektów, a to różnica – stwierdził wiceprezydent Mościcki. – Trochę to trwało, ale znaleziono rozwiązanie i Football Academy ma już zapewniony dostęp do boisk przy „Ekonomach”. Zasada jest taka, że obiekty sportowe muszą być w pierwszej kolejności udostępnione na zajęcia w ramach SKS, w dalszej kolejności dla szkolnych klubów sportowych, a dopiero w trzeciej kolejności dla pozostałych podmiotów, jak Football Academy. Takie podmioty nie przynoszą miastu punktów w rozgrywkach i spartakiadach, a nasze kluby sportowe – tak. Wiem, że są plany powstania szkółki Legii Warszawy i dla nich też będziemy musieli znaleźć miejsce.
Na zakończenie spotkania Ewa Suchań, przewodnicząca komisji, stwierdziła, że muszą istnieć jasne zasady i – jej zdaniem – firma zewnętrzna nie może mieć lepszych warunków niż kluby reprezentujące miasto w różnego rodzaju zawodach. (mo)