Sprawiedliwy remis

HETMAN ŻÓŁKIEWKA – FRASSATI FAJSŁAWICE 1:1 (1:0)
1:0 – Rycerz (41), 1:1 – B. Lipa (54).
HETMAN: Ścibak – Skrzypczyński, Świderski, Armaciński, Wójcik, Kasperek, Bielak (70 Szymczuk), Gieleta, Kufrejski (60 Grzegórski), Rycerz (85 Stępniak), Hawerczuk. Trener – Tomasz Tuczyński.
FRASSATI: Czajka – Błaziak, Stacharski, Madeja, Chruściel, S. Baran (75 Młynarczyk), Olech, P. Przebirowski, Robak, Adamiak (79 Ł. Kasperek), Skorek (46 B. Lipa). Trener – Daniel Krakiewicz.
Sędziowali: Kawiński oraz Bryda i Pukas.
Derbowy mecz powiatu krasnostawskiego mógł się podobać. Ze względu na niedzielne dożynki spotkanie odbyło się w środę 24 sierpnia. Pierwsza połowa wyrównana, obfitująca w walkę w środkowej strefie boiska. – Obie drużyny starały się mimo wszystko stwarzać zagrożenie pod bramką przeciwnika i jeden błąd w kryciu spowodował, że do przerwy przegrywaliśmy 0:1 – opowiada Daniel Krakiewicz, trener Frassati. – W szatni skorygowałem ustawienie, wprowadziłem na boisko Bartosza Lipę, który zaliczył świetnie wejście. Strzelił gola, ożywił naszą grę w ofensywie. Po zdobyciu wyrównującej bramki, zaczęliśmy dyktować warunki gry. Hetman cofnął się pod własne pole karne. Mieliśmy kilka strzałów z dystansu, ale dobrze w bramce gospodarzy grał Ścibak. Remis jest sprawiedliwy, bo w końcówce meczu pod naszą bramką zagotowało się i mogliśmy stracić gola. Na szczęście Michał Czajka udaną interwencją uratował nam jeden punkt. Zostawiliśmy sporo zdrowia na boisku i za to należą się brawa dla zawodników. Szanujemy punkt zdobyty na terenie rywala.
Andrzej Koprucha, kierownik drużyny Hetmana przyznaje rację Krakiewiczowi. – Mecz wyrównany, na remis. Obie drużyny miały swoje sytuacje, ale ich nie wykorzystały. W ostatnich minutach spotkaniach mieliśmy dwie piłki meczowe, niestety, gol nie padł. Rezerwowi Szymczuk i Stępniak mogli rozstrzygnąć mecz na naszą korzyść. Mamy punkt i gramy dalej – mówił po meczu Koprucha.(red)