Sprowadzić mistrza do Świdnika

Ryszard Petek zmarł w zapomnieniu 28 września 2018 roku w Bogurzynie. Na miejscowym cmentarzu został pochowany w ziemnej mogile. W ubiegłym roku dzięki staraniom przyjaciół i kolegów pięściarza ze Świdnika w jej miejscu stanął pomnik.

– Nie możemy zapominać o wydarzeniach i ludziach, którzy są ważną częścią historii naszego miasta – pisze do burmistrza radny Włodzimierz Radek i proponuje, by rozważyć możliwość przeniesienia do Świdnika grobu związanego z lotniczym miastem, wybitnego pięściarza Ryszarda Petka.


Jako zawodnik FKS Avia sięgał po najważniejsze trofea sportowe. Był złotym medalistą Mistrzostw Europy w Rzymie (1967 r.) w wadzie piórkowej, dwukrotnym mistrzem Polski (w 1964 r. w wadze lekkiej i w 1973 r. w wadze lekkopółśredniej), trzy razy zdobywał wicemistrzostwo (wagi lekkiej i lekkopółśredniej), a raz brązowy medal (waga lekka) – to tylko niektóre ze sportowych osiągnięć wybitnego boksera Ryszarda Petka.

O nieżyjącym już mistrzu pięściarstwa w interpelacji do władz miasta przypomniał ostatnio Włodzimierz Radek, przewodniczący Rady Miasta Świdnik.

– Zmarł 28 września 2018 r. w Bogurzynie, w powiecie mławskim, w wieku 75 lat, trochę w zapomnieniu. Nie możemy zapominać o wydarzeniach i ludziach, takich jak Ryszard Petek, który jest bardzo ważną częścią historii sportu w naszym młodym mieście. Naszym obowiązkiem jest przywracanie pamięci o ludziach związanych ze Świdnikiem – pisze przewodniczący i dodaje, że warto byłoby przenieść grób sportowca do Świdnika, z którym był tak związany. Radny przypomina także, że z inicjatywy kolegów R. Petki, na elewacji bloku przy ul. Kilińskiego 1 zamontowana została tablica pamiątkowa. Także dzięki ich staraniom i przy finansowym wsparciu władz miasta Świdnik, MKS Avia i Okręgowego Związku Bokserskiego w Lublinie udało się postawić mu pomnik.

W odpowiedzi na interpelację W. Radka burmistrz Waldemar Jakson odpisał, że zdaje sobie sprawę, jak ważną postacią dla historii świdnickiego sportu był R. Petek, ale zgodnie z prawem, a dokładnie w myśl ustawy o cmentarzach i chowaniu zmarłych, gmina nie jest podmiotem uprawnionym do dokonywania ekshumacji zwłok, a prawo do decydowania o grobie ma najbliższa rodzina. Ponadto w budżecie miasta na 2020 r. nie przewidziano środków umożliwiających sfinansowanie takiego przedsięwzięcia, a orientacyjny koszt przeniesienia prochów (koszty związane z ekshumacją, transport, pomnik) zaczyna się od ok. 25 tys. zł. (w)