Spryskał żywopłot, poparzył psa

Krasnostawska policja próbuje ustalić, kto spryskał żywopłot przy ul. Sobieskiego bliżej niezidentyfikowaną substancją. W efekcie poparzeniu uległ pies. – A przecież to może też być szkodliwe dla dzieci – alarmują okoliczni mieszkańcy.

Kilka dni temu na Facebooku jedna z mieszkanek Krasnegostawu zaalarmowała: – Ostrzegam wszystkich właścicieli czworonogów! Uważajcie na spacerach ze swoimi pupilami przy bloku na ul. Sobieskiego 22. Jeden lokator opryskuje żywopłot i trawę! Sprawa zgłoszona do zarządcy terenu oraz do Straży Miejskiej. Pies doznał poparzenia i uszkodzenia ciała.

Zwracając uwagę, lokatorzy nic sobie z tego nie robią! W odpowiedzi usłyszałam, że pryskali, pryskają i pryskać będą. Oprysk może również szkodzić małym dzieciom – zwróciła uwagę kobieta. Służby sprawę potraktowały poważnie. – Strażnicy miejscy poinformowali nas o problemie – mówi Jolanta Babicz, rzecznik krasnostawskiej policji. – Ustalamy okoliczności poparzenia tego psa, przesłuchujemy mieszkańców i świadków zajścia, sprawę monitoruje też dzielnicowy – zapewniła nas Babicz. (k)