Sprzeciw nie zelżał

Remont osiedlowej ulicy Witosa w Świdniku odłożony w czasie. Ratusz zakłada wpisanie go do przyszłorocznego budżetu i liczy, że sprzeciwiający się inwestycji właściciele działek ostatecznie zgodzą się na budowę.
Przypomnijmy. Plany miasta zakładają pełną renowację pasa drogowego z jezdnią, chodnikami i budową parkingów włącznie. Problem w tym, że fragmenty ulicy przewidziane pod prace należą też do Spółdzielni Mieszkaniowej w Świdniku, a część mieszkańców poinformowanych o planach miasta nie godzi się na propozycję ratusza. Tłumaczą, że nie chcą parkingów pod oknami, sprzeciwiają się niepotrzebnej ich zdaniem wycince drzew oraz oddaniu prywatnych działek miastu za bezcen. Stanowcze „nie” powiedziało do tej pory kilkanaście osób.
Na ostatniej sesji rady miasta radni zdjęli z porządku obrad punkt dotyczący sfinansowania przebudowy ulicy Witosa. Sprawa była omawiana na poprzedzającej obrady sesji Komisji Strategii i Rozwoju.

Miasto szacuje, że wykupienie prywatnych działek kosztowałoby ponad 200 tysięcy złotych, a sama przebudowa milion złotych. Te kwoty stanowią znaczne obciążenie dla budżetu. Ratuszowi zależy na zgodzie mieszkańców, co pozwoliłoby pominąć kosztowne wywłaszczania w ramach specustawy drogowej. Wyliczenia urzędników wskazują, że jednostkowe odszkodowanie na mieszkańca wyniesie do 125 zł.
O sprawę zapytaliśmy również w Spółdzielni Mieszkaniowej. – Na chwilę obecną nic się nie zmieniło. Kilkunastu mieszkańców z ul. Witosa 8 i 10 nie akceptuje planów miejskiej inwestycji. Przyczyną mają być nie tyle niskie kwoty odszkodowań, co proponowany układ parkingów – wyjaśnia Wiesława Wypchło, wiceprezes Spółdzielni Mieszkaniowej w Świdniku.
Urząd dysponuje kompletną dokumentacją, a środki na inwestycję odkłada w czasie.
– Liczymy, że coś w tej sprawie drgnie i do porozumienia z mieszkańcami bloków w końcu dojdzie. Do budżetu na 2017 rok wpiszemy generalny remont ulicy Witosa z miejscami parkingowymi – informuje Michał Piotrowicz, zastępca burmistrza Świdnika. BCH