Stara Nałkowskich błaga o pomoc

– Byliśmy u prezydenta w tej sprawie kilka razy. Pytamy od sześciu lat. Ciągle słyszymy, że za rok zaczną robić. Ile jeszcze mamy czekać? – pyta Mirosław Marzec, mieszkaniec „starej” ulicy Nałkowskich w Lublinie.
Jedynie prowizoryczny łącznik przez działkę prywatną pozwala dziś na legalny dojazd do tzw. „starej” części ulicy Nałkowskich. Mieszkańcy tego rejonu Wrotkowa czują się zbywani przez ratusz kolejnymi deklaracjami o budowie w tym miejscu drogi. – Trwa tak od lat – przekonują. – Będziemy wnioskowali o ujęcie tej inwestycji w 2018 roku – mówił na spotkaniu z mieszkańcami Adam Borowy, zastępca dyrektora Zarządu Dróg i Mostów w miniony piątek.
Lokalna społeczność jest zdesperowana i zdeterminowana by wymusić na ratuszu dotrzymanie obietnic w sprawie wybudowania tu ulicy z prawdziwego zdarzenia. – Córkę z niepełnosprawnością fizyczną wożę tędy kilka razy dziennie. Raz, jak upadła, to nie wiedziałam, czy nóg nie połamała – wskazuje na wyrwy pani Anna.
– To ubity trakt polny bez normalnego połączenia z ulicą Nałkowskich. Jego zrobienie obiecały komisje rady miasta. I co? Dalej słyszymy o tworzeniu dokumentacji. Nam nie chodzi o autostradę, tylko o zwykłą drogę – mówiła pani Elżbieta Rybicka, kolejna z mieszkanek Wrotkowa.

– W dokumentacji dotyczącej ulicy Nałkowskich pojawiły się uwagi dotyczące separatorów. Teraz ją przeprojektowujemy. W planach jest to ulica dwukierunkowa z obustronnymi chodnikami, oświetleniem, kanalizacją i łącznikami umożliwiającymi wjazd do „głównej” ul. Nałkowskich – mówił mieszkańcom zastępca dyrektora ZDiM Adam Borowy. Nie za bardzo przekonał za to, wyliczając parametry nowej drogi. – Zdecydowanie wolelibyśmy utwardzony ciąg pieszo-jezdny – komentowali zgodnie mieszkańcy.
– Rzadko stosujemy tego typu rozwiązania w takich miejscach. Nie jest to droga ślepa. Chcemy to zrobić dobrze i solidnie, żeby później nie było uwag – podkreślił dyrektor Borowy.
Mieszkańców nie pierwszy raz wspiera radny Piotr Popiel. – Pytam w tej sprawie od lat, czyniłem to jeszcze jako przewodniczący zarządu dzielnicy Wrotków. Droga na pięć metrów szerokości, a do tego chodniki – to zmusi mieszkańców do zwężenia swoich ogrodzeń w tym miejscu – mówi.
– Po uzyskaniu ZRID [zezwolenie na realizację inwestycji drogowej] będziemy wnioskowali o ujęcie tego zadania na rok 2018. Wiąże się to jeszcze z decyzją radnych i możliwościami budżetowymi – zastrzega Adam Borowy. BCH