Starosta dorabia w parku

– Starosta świdnicki, Łukasz Reszka, zasiada w Radzie Nadzorczej Regionalnego Parku Przemysłowego, a niekoniecznie ma do tego kwalifikacje – twierdzi jeden z naszych Czytelników. Starosta odpowiada, że ma odpowiednie wykształcenie, choć akurat w tym przypadku nie jest ono kluczowe.


– Pisaliście kiedyś, że burmistrz i wiceburmistrz Świdnika „dorabiają” w radach nadzorczych, a o tym, że starosta Reszka zasiada w radzie nadzorczej Parku Przemysłowego, nie wspominacie, choć nawet nie ma ku temu odpowiednich kwalifikacji i wykształcenia – mail tej treści dotarł w ubiegłym tygodniu do naszej redakcji.

Starosta Łukasz Reszka wyjaśnia, że jego obecność w radzie nadzorczej Parku nie jest żadną tajemnicą i była podawana do publicznej wiadomości np. na sesji rady powiatu.

– To burza w szklance wody – komentuje starosta. – Powiat świdnicki, jako jeden z udziałowców, zawsze miał swojego przedstawiciela w radzie nadzorczej Parku. Wcześniej był to Zbigniew Twaróg, a potem, od 2014 roku Jakub Osina. Ja zostałem starostą w listopadzie 2018 r., ale do rady wszedłem de facto od stycznia i ta sprawa była weryfikowana przez samego wojewodę. Zostałem wskazany do rady przez organ kolegialny, jakim jest zarząd powiatu i jeśli dobrze pamiętam, zostało to też zaakceptowane przez radę powiatu. Mamy też przedstawiciela w zgromadzeniu wspólników Portu Lotniczego Lublin, gdzie powiat reprezentuje wicestarosta Bartłomiej Pejo.

Starosta Reszka dodaje, że nieprawdą jest, iż nie ma odpowiedniego wykształcenia do reprezentowania powiatu w radzie nadzorczej Parku, bo jest absolwentem studiów Executive Master of Business Administration (MBA), które dają uprawnienia m.in. do pełnienia takich funkcji. Choć jak zaznacza starosta, w tym przypadku dyplom nie ma aż tak dużego znaczenia, ponieważ został wybrany do rady przez organ kolegialny.

Zgodnie z oświadczeniem majątkowym Łukasza Reszki praca w radzie nadzorczej RPP przyniosła mu w ubiegłym roku dochód w wysokości ok. 7,3 tys. zł. (w)