Starosta ostrzy nożyce

Powiat chełmski ogłasza przetarg na remont blisko 50 km dróg. Wartą nawet kilkanaście milionów złotych inwestycję chce sfinansować z kredytu. Jeszcze w tym roku starostwo ogłosi też przetarg na remont 27 km dróg w ramach lubelskiego megaprojektu. A planuje też kilkanaście kilometrów w ramach Narodowego Programu Przebudowy Dróg Lokalnych. I wszystkie inwestycje mają się skończyć przed przyszłorocznymi wyborami samorządowymi. Ciekawe czy starosta już ostrzy nożyce na przecinanie wstęg?

Rok wyborczy w powiecie chełmskim będzie wręcz obfitował w drogowe inwestycje. Powiat chełmski właśnie ogłosił przetarg na remont prawie 50 km dróg w większości chełmskich gmin. Wykonawca, który wygra przetarg zapewni sobie front robót na cały przyszłoroczny sezon. – Rozstrzygnięcie przetargu planujemy na 19 października – mówi Piotr Deniszczuk, starosta chełmski. – Czas realizacji zakładamy do końca sierpnia 2018 roku. Ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby część dróg wyremontować jeszcze w tym roku.
Wartość tej inwestycji może sięgnąć nawet 12 mln zł. Powiat chce ją zrealizować bez unijnego wsparcia, za pieniądze z kredytu. Przeciwnicy zarzucają staroście, że inwestuje „pod wybory” i ogromnym kredytem chce finansować swoją kampanię i kolejną kadencję. I żartują, że zabraknie mu czasu i sił, żeby przecinać wstęgi na otwarciach kolejnych odcinków i powinien już zacząć ostrzyć nożyczki. Ale trzeba przyznać, że drogowe inwestycje w powiecie nie zostały zaplanowane z rozmachem tylko na przedwyborczy rok. – Od początku naszej kadencji przebudowaliśmy 138 km dróg – mówi Deniszczuk.
Ale w przyszłym roku w powiecie może powstać znacznie więcej, niż 50 km dróg. Powiat uczestniczy w tzw. megaprojekcie drogowym realizowanym przez 20 samorządów z województwa lubelskiego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego. Powiaty podzieliły między siebie 190 mln zł na remonty dróg, które łączą się z „krajówkami”. Dla chełmskiego przypadło aż 8,4 mln zł, za które zaplanowano remont 27 km jezdni. – Od dawna jesteśmy przygotowani do tego projektu, mamy wszystkie decyzje środowiskowe i pozwolenia i tak naprawdę mogliśmy już dawno ruszyć z pracami – mówi starosta.
Przez to, że ze złożeniem dokumentów spóźniały się inne powiaty, inwestycja, która mogła być zrealizowana w tym roku, przesunie się na rok wyborczy. Przed wyborami dojdzie do kolejnego rozdania pieniędzy i budowy dróg w ramach Narodowego Programu Przebudowy Dróg Lokalnych. Powiat chełmski chce zrobić w końcu odcinek z Sawina do Wierzbicy (9 km) i złożył wniosek na fragment z Chutcza do Aleksandrówki i w Karczunku. Te inwstycje mogą pochłonąć nawet 12 mln zł, ale zdecydowana większość to dotacja i wkład własny gmin, przez które biegną drogi. Podobno starosta chełmski chce na koniec kadencji pochwalić się przebudowaniem 200 km dróg w powiecie. I jeśli wszystko pójdzie zgodnie z jego planem, będzie mógł odtrąbić sukces.  (bf)