Starosta z pensją maksymalną

Opozycja nie będzie miała swojego wiceprzewodniczącego rady ani przewodniczących komisji

Radni powiatu świdnickiego zebrali się na nadzwyczajnej sesji, by wybrać drugiego wiceprzewodniczącego rady, skład poszczególnych komisji i ustalić wynagrodzenie nowego starosty. Nie okazali się skąpcami, przyznając mu najwyższą dopuszczalną przez prawo pensję. – To wynagrodzenie na poziomie poprzednika, a cały zarząd powiatu będzie kosztował dużo mniej niż poprzedni – przekonują radni ponownie rządzącego powiatem PiS.

– Ale przecież krytykowaliście wysokość zarobków starosty i zapowiadaliście oszczędności? – kontruje opozycja z PSL, ŚWS i KO, która rządziła powiatem przez ostatnie cztery lata.

Pierwszym merytorycznym punktem nadzwyczajnej sesji, która odbyła się w ubiegłą środę 28 listopada, były wybory drugiego wiceprzewodniczącego rady powiatu. Przypomnijmy, że na poprzedniej, inauguracyjnej sesji na wniosek radnych PiS wybrany został tylko jeden wiceprzewodniczący.

Na stanowisko drugiego wiceprzewodniczącego radny Franciszek Mróz (PiS) zaproponował kandydaturę Gustawa Dmowskiego, a radny Jakub Osina (ŚWS) – Marcina Najdę. Z obecnych na sesji 17 radnych (nieobecni byli radni PSL – Dariusz Kołodziejczyk i Dariusz Tokarzewski), jedenastu oddało głos na G. Dmowskiego i to właśnie on został wybrany drugim wiceprzewodniczącym. M. Najda otrzymał 6 głosów.

Następnie radni przystąpili do ustalenia składów poszczególnych komisji oraz określenia przedmiotu ich działalności. Przewodniczący rady Andrzej Mańka zaproponował, aby poza komisją rewizyjną, która jest obligatoryjna, ustalić składy jeszcze czterech komisji: budżetu i rozwoju, infrastruktury i środowiska, rodziny i spraw społecznych oraz Komisji Skarg, Wniosków i Petycji. Ustalono również, że w skład każdej z nich może wejść pięciu radnych. Głosowanie odbyło się bez niespodzianek. W każdej z komisji stałych większość będą mieć radni, który startowali z list Prawa i Sprawiedliwości. I tak w Komisji Rewizyjnej zasiądą: D. Tokarzewski (przewodniczący), A. Pszeniczka (wiceprzewodniczący), A. Jurek, A. Radek i D. Kołodziejczyk.

Oto składy następujących komisji: Komisja Budżetu i Rozwoju: M. Król (przewodniczący), Ł. Reszka, G. Osajkowski, Z. Twaróg i M. Najda. Komisja Infrastruktury i Środowiska: Z. Twaróg (przewodniczący), B. Pejo, F. Mróz, M. Narodowiec i J. Osina. Komisja Rodziny i Spraw Społecznych: G. Dmowski (przewodniczący), A. Mańka, R. Brzózka, E. Migut i E. Lipniowiecka. Komisja Skarg, Wniosków i Petycji: A. Pszeniczka (przewodniczący), A. Radek, A. Jurek, E. Lipniowika, M. Najda.

Ile należy się staroście?

Najwięcej emocji wywoła ostatnia z podejmowanych na sesji uchwał, dotycząca ustalenia pensji nowego starosty. Padła propozycja, aby wynagrodzenie zasadnicze Ł. Reszki wyniosło 4800 zł, dodatek funkcyjny – 2100 zł, dodatek specjalny (w wysokości 40 proc. sumy wynagrodzenia zasadniczego i dodatku funkcyjnego) – 2760 zł oraz dodatek za wieloletnią pracę w wysokości 7 proc. zasadniczego wynagrodzenia (będzie on zwiększał się z każdym przepracowanym rokiem o 1 proc., aż do uzyskania 20 proc.).

Radny Jakub Osina (ŚWS) pytał, czy zaproponowane stawki ustalono na maksymalnym poziomie.

– Pytanie radnego znajduje odpowiedź w uzasadnieniu uchwały. To są górne granice przedziałów dopuszczalnych ustawą – odpowiedziała Osinie radna Elżbieta Migut (KO) i zwróciła się do radnych PiS. – Reprezentujecie ugrupowanie, które często mówi o skromności; o tym, że do polityki nie idzie się dla pieniędzy. Wynagrodzenie obecnego starosty jest owszem niższe od wynagrodzenia poprzednika, ale wynika to tylko z krótszego stażu pracy. Uważam, że na starcie pracy na tak eksponowanym stanowisku mogliście państwo zaproponować nieco skromniejsze kwoty – zawsze można je przecież podnieść. Byłby to dla mnie najlepszy dowód, że nie jesteście państwo gołosłowni, a realizujecie zalecenia władz partyjnych.

Do wypowiedzi radnej odniósł się starosta Łukasz Reszka.

– Żałuję, że pani radna nie wygłosiła takiej tezy 4 lata temu, gdy ustalaliśmy wynagrodzenie dla pana Kołodziejczyka (poprzedni starosta – przy. aut.) w maksymalnym wymiarze, kiedy został starostą po raz pierwszy. Co do kwestii partyjnych dyspozycji nie będę się odnosił. Odniosę się za to do kwestii oszczędności. Tak jak państwo zauważyliście, ograniczona została liczba członków zarządu. Mamy teraz dwóch społecznych i trzech etatowych, którzy zarabiają mniej od poprzedników Przynosi to wymierne oszczędności. Miesięcznie to ponad 10 tys. zł, a w skali roku ponad 123 tys. zł. Mogę z całą śmiałością powiedzieć, że ten zarząd jest zarządem tańszym – mówił Ł. Reszka.

Głos w dyskusji zabrał ponownie J. Osina, wytykając nowemu staroście, że w poprzedniej kadencji, jako szef opozycji, sam najczęściej krytykował wysokość wynagrodzenia starosty D. Kołodziejczyka.

– Proszę się nie dziwić, że w sytuacji, kiedy wygraliście państwo wybory, nawet my – o naiwni – oczekiwaliśmy, że pójdą państwo tropem tego, o czym pan mówił przez 4 ostanie lata. Oczywiście nie mamy do czynienia z żadnym zmniejszeniem ilości członków zarządu, tylko ze zmniejszeniem ilości członków etatowych. Czy będą w związku z tym oszczędności, zobaczymy, kiedy wyklaruje się nowa struktura organizacyjna starostwa. Wtedy uczciwie to podsumujemy. Póki co jest pięciu członków zarządu i wynagrodzenie starosty na maksymalnym poziomie. Jest pan dziś w dość niezręcznej sytuacji, czego osobiście panu współczuję – powiedział Osina.

Jako ostatni głos zabrał przewodniczący komisji budżetowej rady, a w latach 2002-2014 starosta świdnicki Mirosław Król (PiS),

– Myślę, że pan starosta nie jest w tak niezręcznej sytuacji, jak pan był przed czterema laty. Chciałbym przypomnieć, że to państwo wówczas podnieśliście pensję starosty, w stosunku do starosty ustępującego o ponad 1 tys. zł. My teraz zaproponowaliśmy pensję na poziomie poprzednika. Wydaje mi się, że to uczciwe – przekonywał M. Król.

Ostatecznie w głosowaniu większość radnych poparła projekt uchwały w sprawie zarobków starosty. „Za” byli wszyscy radni PiS, z wyjątkiem samego Reszki, który wstrzymał się od głosu. „Przeciw” byli radni E. Lipniowiecka, E. Migut, M. Narodowiec, M. Najda i J. Osina, a G. Osajkowski wstrzymał się od głosu. (w)