Start Krasnystaw zagrał na szóstkę

START KRASNYSTAW – SPÓŁDZIELCA SIEDLISZCZE 6:0 (1:0)


1:0 – Lenard (33), 2:0 – Szponar (50), 3:0 – Kowalczyk (66), 4:0 – Wojciechowski (72), 5:0 – Szponar (77), 6:0 – Frącek (88).

START: Skrzypa – Florek (75 Kabasa), Wojciechowski, Saj, Jaroszek – Kowalski (60 Wójtowicz), Szponar (79 Frącek), Chariasz – Niedrowski, Kowalczyk (71 Kondraciuk), Lenard. Trener – Marek Kwiecień.

SPÓŁDZIELCA: Pawlak – Daniel Orłowski, Grzesiuk, Wawruszak (66 Malesza), K. Jędruszak, Damian Orłowski (46 P. Jędruszak), Sidorowski, Braniewski (65 Czarnecki), Szustkowski, Borek, Lechowski. Trener – Paweł Kamiński.

Po trudnym meczu w Wierzbicy Start w dość łatwy sposób wywalczył trzy punkty w starciu ze Spółdzielcą Siedliszcze. Podopieczni Marka Kwietnia od początku narzucili swój styl gry, goście postawili na obronę i próbowali kontratakować. W 6 min. udanym dryblingiem popisał się Niedrowski, który zagrał sprytnie do Chariasza, ten z kolei dośrodkował do Szponara, ale napastnik gospodarzy mocnym strzałem obił boczną siatkę bramki gości. Precyzji cztery minuty później zabrakło też Chariaszowi.

Ten sam zawodnik stanął przed szansą zdobycia gola w 30 min., ale w dobrej sytuacji uderzył za lekko. Co się odwlecze to nie uciecze. W 33 min. Kowalski próbując dośrodkować piłkę w pole karne Spółdzielcy trafił w poprzeczkę, do futbolówki dopadł Lenard i zrobiło się 1:0. Po zmianie stron Start całkiem dominował, co przypieczętował aż pięcioma trafieniami. W 50 min. jeden z obrońców gości popełnił błąd, dał sobie zabrać piłkę Szponarowi, a ten w akcji „sam na sam” nie dał szans bramkarzowi z Siedliszcza.

W 58 min. powinno być 3:0, ale strzał Saja został zablokowany, a dobitka Kowalskiego przeleciała centymetry obok słupka. Osiem minut później rzeczywiście zrobiło się 3:0, do siatki rywala ładnym strzałem trafił Karol Kowalczyk. 72 min. i już jest 4:0 dla gospodarzy.

Dośrodkowanie Wójtowicza przeszło przez całe pole karne gości, na końcu piłka trafiła do Karola Wojciechowskiego, który mocnym uderzeniem skierował ją do bramki. W 77 min. lewym skrzydłem ponownie ruszył Niedrowski, dograł do Szponara, któremu nie pozostało nic innego jak skierować piłkę do pustej bramki. Dzieła zniszczenia dopełnił Frącek, który w 79 min. zmienił aktywnego Szponara. (kg)