Stary Pirat wzbije się w niebo

Miejsce Pirata SP-2700 w kinie lot zajmie jego młodszy brat

Wiszący pod sufitem holu kina LOT szybowiec Pirat SP-2700 być może znowu będzie latać. O powrót w przestworza historycznego, pierwszego wyprodukowanego w Świdniku szybowca stara się szef Aeroklubu Lubelskiego, a MOK, który jest jego właścicielem, ten pomysł popiera. Na jego miejscu w kinie zawiśnie młodszy egzemplarz Pirata.

Drewniany Pirat SP-2700 to pierwszy szybowiec wyprodukowany przez WSK Świdnik. W powietrze wzbił się w 1973 roku, a później przez ponad 30 lat służył w Aeroklubie Świdnickim. W sumie bezawaryjnie wylatał 1789 godzin i 36 minut, by w końcu wylądować w aeroklubowym hangarze.

Przed dwoma laty przedstawiciele aeroklubu zaproponowali odsprzedanie go miastu, a burmistrz Waldemar Jakson, który sam kiedyś nim latał, chętnie przystał na taką propozycję: – Niezmiernie cieszy mnie, że udało się uratować „Pirata” i wyeksponować w miejscu często odwiedzanym przez świdniczan. Jest to część historii, a teraz również i kultury Świdnika. Na tym szybowcu wyszkoliło się wielu naszych pilotów. Sam również miałem okazję nim niegdyś latać – mówił burmistrz, kiedy czerwono-żółty Pirat pod koniec kwietnia 2017 roku trafił do holu kina „Lot” stając się jego wizytówką.

Tu właśnie wypatrzył go Adam Gruszecki, prezes Aeroklubu Lubelskiego, który też kiedyś latał Piratem i uznał, że skoro egzemplarz jest wciąż sprawny, to warto spróbować, by wrócił do latania i reklamował Świdnik i jego lotnicze tradycyjne. – Jak najbardziej popieramy ten pomysł – mówi Adam Żurek, dyrektor Miejskiego Ośrodka Kultury w Świdniku, tym bardziej, że miejsce po Piracie w kinie nie zostałoby pusty, jego miejsce zająłby ten sam model szybowca wyprodukowanego w Świdniku, tylko nieco młodszy, bo dziś hol naszego kina bez wiszącego nad głowami szybowca trudno już sobie wyobrazić.

Do zamiany szybowców może dojść jeszcze w tym miesiącu. Czerwono-żółty Pirat przed ponownym wzbiciem się w przestworza musi najpierw pozytywnie przejść specjalistyczne badania w Żywcu. Prezes Gruszecki ma nadzieję, że wszystko pójdzie dobrze i historyczny Pirat zaprezentuje się na świdnickim niebie już podczas czerwcowego Air Festiwalu. Jego właścicielem wciąż będzie MOK i kiedy szybowiec definitywnie przejdzie na emeryturę wróci do Świdnika. Do tego czasu pod sufitem kina Lot zastępować ma go jasno-kremowy Pirat, który powstał w WSK Świdnik w 1977 roku.

Joanna Niećko