Stary ratusz ze zgodą na rozbiórkę

Dni byłej siedziby Urzędu Miasta Świdnik u zbiegu ulic Wyszyńskiego i Spółdzielczej są już policzone. Nowy właściciel nieruchomości otrzymał zgodę na rozbiórkę i budowę w tym miejscu nowego obiektu. Powstanie tu budynek handlowy.


Przez wiele miesięcy na działce ze starym ratuszem (którą mniej więcej półtora roku temu miasto sprzedało firmie specjalizującej się w budowie i sprzedaży powierzchni pod działalność komercyjną), nic się nie działo. Dopiero na początku tego roku wycięto tam kilka drzew, a inwestor zwrócił się do Starostwa Powiatowego o zgodę na wyburzenie dawnego urzędu.

Niektórzy świdniczanie zwracali wówczas uwagę, że wraz z jego rozbiórką miasto zostanie pozbawione największego schronu, co w kontekście wojny w Ukrainie nie wydaje się dobrą decyzją. Przedstawiciele Ratusza wyjaśniali jednak, że piwnica dawnego magistratu, choć potocznie nazywana przez mieszkańców schronem, w rzeczywistości nie jest schronem, a tzw. ukryciem pierwszej kategorii, wyposażonym w najprostsze instalacje, które powstało, aby na wypadek kryzysowej sytuacji zapewnić ochronę pracującym w budynku osobom, ale nie po to, aby ewakuować tu mieszkańców.

Sprawa pozwolenia na rozbiórkę budynku, właśnie ze względu na schron toczyła się w urzędach przez wiele miesięcy, ale ostatecznie z pozytywnym dla właściciela nieruchomości finałem. Starostwo Powiatowe w Świdniku wydało niedawno zgodę na wyburzenie starego ratusza i budowę nowego obiektu na zajmowanej przez niego działce. Jak informuje wicestarosta Bartłomiej Pejo, będzie to parterowy budynek handlowo-usługowy o pow. sprzedaży niespełna 1 tys. mkw. oraz z parkingiem.

Temat starego ratusza na ostatniej sesji poruszyli również miejscy radni – Robert Syryjczyk (klub KO) i Stanisław Kubiniec (klub burmistrza Jaksona). Marcin Dmowski, zastępca burmistrza Świdnika przyznał, że formalności trwały bardzo długo, a przedsiębiorca „napsuł sobie trochę krwi”.

– Staraliśmy się pomagać, na ile mogliśmy. Mamy nadzieję, że ta inwestycja dojdzie już do skutku, a przedsiębiorca, który zainwestował olbrzymie pieniądze w tę działkę, nie będzie pokrzywdzony. Ciężko jest nam ściągać inwestorów, kiedy ten proces inwestycyjny trwa tak długo. Tu w grę wchodziły dwie kwestie: pierwsza to proces negocjacji nowego właściciela z bankiem i pewna korporacyjna blokada. To wszystko działo się w Warszawie, zmieniali się dyrektorzy i ich koncepcje również. Drugi temat, z naszego punktu widzenia całkowicie bezsensowny, czyli schrony. Tam żadnego schronu nie było i w końcu udało się to wyjaśnić – mówił wiceburmistrz,

Przy okazji radny Mariusz Wilk (ŚWS) przypomniał, że w poprzedniej kadencji samorządu Starostwo Powiatowe w Świdniku, kilkukrotnie składało miastu propozycję odkupu budynku przy Wyszyńskiego, ale Ratusz nigdy ich nie przyjął. – Odmawiano argumentując, że budynek jest w takim stanie, że nie będzie można go doprowadzić do wysokiego standardu i jedyne rozwiązanie do rozbiórka. Bank pozostaje w swojej części, zostanie odcięty. Okazuje się, że bank może tam istnieć i wszystko jest w porządku, więc ta koncepcja odpada – zauważył M. Wilk.

Odpowiadając radnemu M. Dmowski wskazał m.in, że miasto otrzymało za tę nieruchomość prawie 8 mln zł, czyli o wiele więcej niż proponował powiat, zaś sam bank w ostatnim czasie zainwestował w remont swojej siedziby ok. 2,5 mln zł. (w)