Stary ratusz znów na sprzedaż

Na sprzedaży działki z budynkiem starego ratusza miasto chce zarobić co najmniej 6 mln zł

Miasto Świdnik znów wystawia na sprzedaż działkę ze starym ratuszem. Zgodę na to podczas ostatniej sesji wydali miejscy radni. Cena wywoławcza to ponad 6 mln zł. Pod młotek pójdą również działki przy ulicy Drewnianej.


Budynku po starym ratuszu miasto chciało pozbyć się już dawno. Starania dotyczące jego zbycia podjęto jeszcze przed przenosinami do nowego budynku przy ul. Wyspiańskiego. Wydawało się, że zlokalizowana w samym centrum miasta nieruchomość bez problemu znajdzie kupca. Tak się jednak nie stało. Choć potencjalni nabywcy wyrażali zainteresowanie, ostatecznie żaden z nich nie złożył oferty. W związku z tym, władze miasta postanowiły, że by uczynić nieruchomość bardziej atrakcyjną dla potencjalnych nabywców, oprócz budynku magistratu i posesji, na której ten się znajduje, wystawią także sąsiadującą z nią działkę.

Za zgodą rady przeprowadzono także zmiany w planie zagospodarowania przestrzennego, co dało możliwość ulokowania w tym miejscu nie tylko obiektów usługowych, handlowych i gastronomicznych, ale też mieszkaniowych wielorodzinnych. Urzędnicy przyznają, że mógłby tu stanąć blok, którego parter zapełniłyby lokale usługowe, a na wyższych kondygnacjach byłyby mieszkania. Zastrzeżenie jest jednak takie, że wysokość takiego bloku nie mogła by przekroczyć 20 metrów, czyli wysokości znajdującego się po drugiej stronie ul. Wyszyńskiego sądu.

W skład nieruchomości wystawionej na sprzedaż wchodzą 4 działki o łącznej powierzchni 0,4746 ha (położone przy ul. Wyszyńskiego 15 i Spółdzielczej 4 i 4a, zabudowane dwoma budynkami Urzędu Miasta Świdnik. Rzeczoznawca wycenił nieruchomość na kwotę 6,3 mln zł.

Zanim rada przegłosowała uchwałę, radny Mariusz Wilk (ŚWS) pytał, jak wygląda sytuacja z współwłaścicielem budynku przeznaczonego na sprzedaż, czyli z wciąż funkcjonującym na parterze obiektu bankiem Pekao. – Czy to jest możliwe, żeby bank pozostał w swojej części? Czytałem, że część budynku można oddzielić, czy to prawda? Dla mnie to integralna część całości – mówił radny Wilk.

Wiceburmistrz Marcin Dmowski wyjaśniał, że już szykując zmiany w planie zagospodarowania przestrzennego miasto prowadziło rozmowy z bankiem. Ten ostatnio sporo zainwestował we wnętrze budynku i na tę chwilę chce dalej prowadzić tam placówkę.

– Zrobiliśmy też ekspertyzę techniczną dotyczącą możliwości rozdzielenia tych budynków i pozostawienia małego budynku bankowego. Jest to pewna opcja, ale bank nie wyklucza też możliwości rozmowy z nowymi inwestorami, jeśli chodzi o wspólną inwestycję, bądź możliwość spłaty ich własności przez barterową wymianę lokali. Zgłaszają się do nas potencjalni inwestorzy i ta sytuacja z bankiem ich nie przeraża – tłumaczył Dmowski.

Radny Wilk przypomniał również, że w podziemiach starego ratusza ulokowany jest schron dla mieszkańców, który był wpisany w dokumenty związane z bezpieczeństwem miasta.

– Jak tę sprawę zamierzacie rozwiązać? Rozumiem, że schronów dla mieszkańców w przypadku jakiegokolwiek zagrożenia, zupełnie nie będzie już w Świdniku – pytał radny

– To był nie tyle schron dla mieszkańców, tylko dla dygnitarzy partyjnych w latach 70. Teraz zupełnie inaczej się buduje; jest inna sytuacja geopolityczna. Wiem, że stowarzyszenie Świdnik Wspólna Sprawa od początku podnosi temat, że mieszkańcy stracą schron, ale apelowałbym o rozsądek.

Przy tym temacie przypomnę sytuację sprzed tygodnia, kiedy była w mieście sytuacja kryzysowa – awaria wodociągów. Sytuacja nie była aż tak dramatyczna, a państwo od razu publikujecie wpisy, że woda jest skażona, czym wprowadzacie panikę. W pewnych sytuacjach można byłoby nie kierować się niskimi pobudkami politycznymi i współpracować. Wnioskuje pan, żeby zostawić ten budynek i czekać, że w przypadku wojny może się przyda? – odpowiadał Wilkowi Dmowski.

– Najrozsądniejsze byłoby zagospodarowanie tego budynku przez nasze samorządy. W tym momencie to, o czym rozmawialiśmy od kilku lat upadło, bo starostwo nie radzi sobie z najprostszym rzeczami, a co dopiero z propozycją kupienia budynku (w poprzedniej kadencji kierowane przez koalicję PSL-PO-ŚWS starostwo powiatowe proponowało miastu odkupienie starego magistratu za 3,25 mln zł – przy. aut.). Ten temat uważam za zamknięty, tylko przypominam, że według systemów bezpieczeństwa sprzed nawet tych 20 lat, to był jeden z ważniejszych budynków ochronnych w mieście. Jeżeli to sprzedamy, to tego nie będzie – podnosił Wilk.

Ostatnie słowo w tej dyskusji należało do burmistrza Waldemara Jaksona, który poinformował, że strategia obrony cywilnej na przestrzeni lat bardzo się zmieniła i zakłada się, że w razie zagrożenia, wszyscy mieszkańcy zostaną ewakuowani.

– Po drugie, do tego schronu nie wejdą wszyscy mieszkańcy, tylko niewielka liczba. Po trzecie, widzę w Pana wypowiedzi pewną sprzeczność, bo z jednej strony pan radny chciałby, żeby to zagospodarować, a z drugiej zostawić – mówił burmistrz.

W głosowaniu za sprzedażą dawnego ratusza opowiedziało się siedemnastu radnych, a czworo radnych Świdnik Wspólna Sprawa wstrzymało się od głosu (Maciej Kantor, Magdalena Szabała, Ireneusz Szutko i Mariusz Wilk).

Przy 20 głosach za i 1 wstrzymującym się (I. Szutko ) rada miasta przyjęła również uchwałę dotyczącą sprzedaży nieruchomości przy ul. Drewnianej 63-65 o łącznej powierzchni 1,6386 ha. Nieruchomość przeznaczona jest pod usługi. Jej cena została oszacowana na ok. 3,3 mln zł. (w)