Stok nieczynny, lodowisko oblegane

Stok narciarski w Kumowej Dolinie jest nieczynny, bo – jak mówią zarządcy – jest za mało śniegu. Za to z lodowiska skorzystało od grudnia już 3,5 tysiąca osób.

Przedłużona trasa zjazdowa i zamontowany przed rokiem nowy wyciąg narciarski na razie pozostają bezużyteczne.

– Jest za mało śniegu – mówił w piątek Krzysztof Białowicz, dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Chełmie, zarządca stoku. – Aby można było bezpiecznie szusować po stoku, potrzeba około dziesięciu centymetrów śniegu, a na razie tyle nie ma. Bardziej doświadczeni narciarze jeszcze by sobie poradzili, ominęli ewentualny fragment ziemi, ale początkujący już nie.

Odpowiadamy za bezpieczeństwo na stoku i nie chcemy, aby doszło do wypadku. Jak spadnie więcej śniegu, to może uda się uruchomić stok w najbliższym czasie. Tak naprawdę to kwestia jednego dnia. Wyciągi są przygotowane, należy tylko sprawdzić raz jeszcze sprzęt i otwierać stok. W tym roku, ze względu na prace remontowe przy amfiteatrze, zaplecze – między innymi wypożyczalnia nart – będą stanowiły kontenery. Już tam stoją.

Stok nieczynny, więc chełmianie na potęgę korzystają z lodowiska. Na jego funkcjonowanie mniejszy wpływ ma aura, bo chłodzone jest w nowoczesnej technologii. Miłośnicy łyżew mogą korzystać z tafli lodowiska nawet przy dodatnich temperaturach, sięgających 10 stopni Celsjusza. Jedyną przeszkodą, wynikającą z warunków pogodowych mogącą przerwać pracę lodowiska, jest deszcz.

Lodowisko przy ul. Sienkiewicza czynne jest w godz. 8:00 – 19:00. Bilet normalny kosztuje 6zł/godz., bilet normalny z wypożyczeniem łyżew – 9 zł/godz., bilet ulgowy – 4 zł/godz., bilet ulgowy z wypożyczeniem łyżew – 7 zł/godz. Osoby legitymujące się Chełmską Kartą 3+ wydaną w ramach programu dla rodzin wielodzietnych korzystają z 50 proc. zniżki w opłacie za korzystanie z lodowiska. Dostępnych jest pięć pingwinów do nauki jazdy na łyżwach ufundowanych przez Kinder Pingui. (mo)