Stracili posady, odzyskali honor

Sąd Okręgowy w Lublinie oczyścił Stanisława Mościckiego i Zbigniewa Matuszczaka z zarzutów niedopełnienia obowiązków i płatnej protekcji. Ogłoszony w ubiegłym tygodniu wyrok jest prawomocny

Zbigniew Matuszczak, były prezes MPGK, został oskarżony o to, że prawie dekadę temu miał przyjąć cyfrowy aparat fotograficzny w zamian za pomoc w załatwieniu zgody prezydenta na powieszenie na elewacji „Zorzy” olbrzymiego baneru reklamowego piwa (który faktycznie swojego czasu zawisł na ścianie). Z kolei wiceprezydent Chełma, Stanisław Mościcki, zdaniem śledczych miał przekroczyć uprawnienia, zgadzając się na wywieszenie reklamy bez koniecznej procedury administracyjnej.
Ówczesny parlamentarzysta od początku utrzymywał, że padł ofiarą intrygi (w związku ze sprawą zrzekł się immunitetu poselskiego), a Mościcki tłumaczył się, że podpisana przez niego zgoda na baner była tylko jednym z kilku wymaganych dokumentów, jakie właściciele firmy musieli uzyskać (zostali poinformowani pisemnie przez Wydział Gospodarki Przestrzennej, Architektury i Budownictwa Urzędu Miasta Chełm o konieczności spełnienia wymogów prawa budowlanego. Z racji tego, że nie skompletowali dokumentów i nie uzyskali ostatecznej decyzji, w niedługim czasie reklamę uznano za samowolę budowlaną). Sprawa latami nie schodziła z wokandy. Sąd nakazał śledczym m.in. ustalić, czy baner nie zagrażał bezpieczeństwu przechodniów, a nawet jakim aparatem Matuszczak robił zdjęcia podczas rodzinnych wakacji w 2008 roku. Z kolei obrońca Matuszczaka sugerował, że to zemsta ze strony właścicieli firmy dzierżawiącej kino, z którą miasto nie przedłużyło umowy.
Po latach procesu, w październiku ubiegłego roku, Sąd Rejonowy w Chełmie uznał obu winnych zarzucanych im czynów. Zbigniew Matuszczak został skazany na 7 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na rok i 5 tys. zł grzywny, a Mościcki dostał 2 tys. zł grzywny, jako karę za „pominięcie uprzedniego dokonania oceny oddziaływania przedmiotowych robót i instalacji, objętych obowiązkiem zgłoszenia budowlanego”.
Skazani nieprawomocnym wyrokiem złożyli apelację, a sprawą zajął się sąd drugiej instancji, który ostatecznie – w ubiegłym tygodniu – uniewinnił obu z wszelkich stawianych im zarzutów. Wyrok jest prawomocny. Prokuratura może wnieść od niego skargę kasacyjną, ale na to się chyba nie zanosi. Mościcki i Matuszczak odzyskali honor, ale – mimo wszystko – słono zapłacili za sprawę z banerem i aparatem. Prezydent Chełma, Agata Fisz po październikowym wyroku skazującym jej zastępcę i prezesa MPGK podjęła trudne decyzje. Oficjalnie Mościcki sam przeszedł na emeryturę, choć (jak powtarzał wcześniej) złotą jesień planował w nieco późniejszym terminie. Matuszczak został odwołany ze stanowiska prezesa miejskiej spółki. (pc)