Strupin też chce spowalniacz

Skoro w Pokrówce na ul. Wiosennej dało się je zamontować, to dlaczego nie można chociaż jednego ustawić w Strupinie Dużym? Mieszkańcy tej miejscowości domagają się ułożenia spowalniacza około 100 metrów przed skrzyżowaniem z inną powiatową drogą Chełm – Wojsławice.

– To skrzyżowanie należy do najbardziej kolizyjnych w powiecie – argumentował radny Marcin Łopacki. – Mimo że jest dobrze oznakowane, kierowcy czasami nie zatrzymują się na „stopie”. Rozmawiałem z mieszkańcami Strupina Dużego, którzy – wzorem ul. Wiosennej w Pokrówce – zwracają się z prośbą o zamontowanie spowalniacza przed tym skrzyżowaniem.
Ireneusz Krasowski, zastępca dyrektora Wydziału Infrastruktury w Starostwie Powiatowym w Chełmie, przyznał radnemu rację. – Mnie również zdarzyło się nie zatrzymać auta, mimo wyraźnego znaku „stop”, który pulsuje. Skrzyżowanie jest inne niż wszystkie. Kierowca nie czuje, że do niego dojeżdża – mówił wicedyrektor.
Radny Łopacki apelował o ustawienie spowalniacza w Strupinie Dużym, około 100 metrów przed skrzyżowaniem. – To poprawiłoby bezpieczeństwo – argumentował.
Krasowski zapowiedział, że urzędnicy sprawdzą, czy można w tym miejscu ustawić spowalniacz, ale też dodał, iż czas oczekiwania może wynieść nawet rok, bo tylko raz w roku starostwo ogłasza przetarg na zakup oznakowania drogowego. (ps)