Strzelało z dachu

Huk, trzask, grzmot. Kilka dni temu mieszkańców wsi Horodyszcze i pobliskiej ulicy Ceramicznej w Chełmie postawiły na nogi niepokojące odgłosy. Natychmiast podbiegli do okien i zobaczyli unoszący się nad drzewami gęsty dym, a z oddali – płomienie.
Strażacy, którzy przyjechali na miejsce, zorientowali się, że w ogniu stanęła drewniana altana działkowa. Spaleniu i zawaleniu uległa już konstrukcja dachu. Pożar opanowali, ale łatwo nie było. Zewnętrzna część konstrukcji wyłożona była płytami z eternitem, który podczas gaszenia pękał i strzelał.
W budynku ani w pobliżu nie było żadnych osób. Według strażaków prawdopodobną przyczyną pożaru była jednak nieostrożność dorosłych. (pc)