Suduł show w Rejowcu

UNIA REJOWIEC – BRAT CUKROWNIK SIENNICA NADOLNA 2:5 (0:3)


0:1 – Suduł (31), 0:2 – Suduł (38), 0:3 – Szczepaniuk (45), 0:4 – Suduł (47), 1:4 – Szczepanik (72 wolny), 2:4 – Niezbecki (85), 2:5 – Aleksander Urbański (87).

UNIA: Pastuszak – Brzezicki, Rossa, Szczepanik, Bohuniuk, Górny, Kwiatosz (67 Sąsiadek), Czerwiński, Czajka, Paśnik, Karauda (52 Niezbecki). Trener – Tomasz Sąsiadek.

BRAT: Kowalski – Arkadiusz Kister, Pachuta, Szczepaniuk, Suduł, Aleksander Urbański, Malinowski (85 Adam Urbański), P. Szadura (35 Arnold Kister), Kalisiewicz (70 Korniszuk), Kniażuk, Korszun (75 Witka). Trener – Waldemar Kogut.

Po niezbyt udanym początku sezonu na właściwe tory zaczyna wracać Brat. W niedzielę ekipa z Siennicy Nadolnej była lepsza i zasłużenie wygrała w Rejowcu z Unią. Bohaterem meczu był strzelec trzech bramek Sebastian Suduł. – W końcu się przełamał, szkoda tylko, że nie trafiał w meczu ze Startem Krasnystaw – mówi Waldemar Kogut, trener Brata. Kogut chwali też Arnolda Kistera, który w 35 min. zmienił kontuzjowanego Pawła Szadurę. – „Arni” rozruszał naszą grę, wprowadził sporo ożywienia – podkreśla.

Według Marcina Palonki z Uii Rejowiec wynik nie do końca odzwierciedla to, co działo się na boisku. – Do 30 minuty nie graliśmy źle, ale później uaktywnił się Suduł – zauważa Palonka. – Mieliśmy też dziś trochę pecha, np. piłka po strzale Paśnika trafiła w poprzeczkę. Ozdobą meczu było trafienie Szczepanika z rzutu wolnego z 18 metrów – podsumowuje. (kg)