Superzbieracz wraca do butelek

Grzegorz Iłżycki zamierza zrezygnować z prowadzenia kebabu na ulicy Jasnej. Lokal przeznaczony jest na sprzedaż. Przygoda z gastronomią najsłynniejszego zbieracza puszek i butelek z Lublina trwała cztery miesiące. I była burzliwa.


Lokal wkrótce po otwarciu został na kilka tygodni zamknięty przez Sanepid.
– Przeliczyłem swoje siły – przyznaje w rozmowie z „Nowym Tygodniem” Superzbieracz. – Wracam do tego, co mi daje pewne pieniądze, czyli zbierania butelek. Już niedługo rozpoczyna się sezon juwenaliowy. Ja nie dam rady jednocześnie pilnować pracowników i zebrać butelek od studentów – wyjaśnia.

Jak przyznaje, majowe święto studentów to czas jego najintensywniejszej pracy. Po butelki i puszki swoim skuterkiem przyjeżdża aż do późnych godzin nocnych, pod każdy adres. – Ja potem muszę odespać, rano nie wstanę a ktoś musi lokal otworzyć – dodaje. Mimo ogłoszenia o sprzedaży Super Kebab Lublin nadal prowadzi działalność. (EM.K.)