Świdniccy nauczyciele nad kreską

Świdnicki ratusz po raz pierwszy od lat nie będzie musiał wypłacać wyrównań do pensji nauczycieli zatrudnionych w miejskich placówkach oświatowych. W ubiegłym roku zarobki świdnickich pedagogów były powyżej średniej gwarantowanej przez Kartę Nauczyciela.

Do 20 stycznia każdego roku wszystkie samorządy mają obowiązek podliczyć, ile w minionym roku wydały na wynagrodzenia nauczycieli na każdym stopniu awansu zawodowego.

Jeżeli okaże się, że któraś z grup nie osiągnęła zagwarantowanej przez Kartę nauczyciela średniej samorząd musi wypłacić nauczycielom tego stopnia jednorazowy dodatek uzupełniający, zwany „czternastką”. W Świdniku po podliczeniu wydatków okazało się, że zarobki nauczycieli stażystów przekroczyły gwarantowane 2900,20 zł, nauczycieli kontraktowych 3219,22 zł, mianowanych – 4176,29 zł, a dyplomowanych – 5336,37 zł.

Tym samym po raz pierwszy od 10 lat miasto nie będzie musiało wypłacać nauczycielom dodatku uzupełniającego, co kosztowało budżet w poprzednich latach kilkadziesiąt tysięcy złotych rocznie .

– Dzięki dodatkowym środkom pozyskanym przez nas na m.in. prowadzenie zajęć pozalekcyjnych świdnnicy nauczyciele mieli możliwość zrealizowania większej liczby godzin, niż ta wynikająca z obowiązkowego pensum,    a tym samym zarobić więcej niż średnia płaca nauczyciela określona w przepisach prawa – tłumaczy Bożena Zapalska, naczelnik Wydziału Oświaty i Spraw Społecznych w Urzędzie Miasta Świdnik.

Joanna Niećko