Świdnicka tarcza dla przedsiębiorców

W najbliższy wtorek, 14 kwietnia, na nadzwyczajnej i po raz pierwszy w historii odbywającej się zdalnie sesji rady miasta świdniccy radni mają zatwierdzić przygotowany przez burmistrza pakiet pomocy dla firm, które przez epidemię koronawirusa i wprowadzone przez rząd zakazy musiały całkiem zamknąć działalność lub straciły znaczną część przychodów. Ratusz oblicza wartość pomocy na niemal milion złotych, ale proponowane rozwiązania raczej nie zadowolą wszystkich dotkniętych koronakryzysem przedsiębiorców.


Władze miasta wprowadzenie samorządowych ulg i zwolnień dla przedsiębiorców zapowiedziały zaraz po ogłoszeniu przez rząd stanu zagrożenia epidemicznego i związanych z nim ograniczeń w handlu i świadczeniu usług oraz przemieszczaniu się.

– Zdajemy sobie sprawę, że wielu przedsiębiorców znalazło się w bardzo trudnej sytuacji. Zagrożona jest nie tylko płynność finansowa firm, zagrożone jest wręcz ich istnienie – mówił już w połowie marca Waldemar Jakson, burmistrz Świdnika. – Czekając na ostateczne uchwalenie przez sejm rządowego programu działań antykryzysowych, chcemy uzupełnić go naszym lokalnym pakietem pomocowym wprowadzającym ulgi w czynszach za wynajem miejskich lokali oraz zwolnienia w podatku od nieruchomości.

Ostateczne rozwiązania, jakie zaproponujemy, są jednak w części zależne od zapisów, jakie znajdą się w ustawach przyjętych przez parlament i będą musiały zostać zatwierdzone przez radę miasta.

Na stosowanie przez samorządy zwolnień i ulg w podatku od nieruchomości w związku z epidemią koronawirusa pozwoliła uchwalona przez parlament tzw. pierwsza tarcza antykryzysowa, która weszła w życie 1 kwietnia. W ubiegłym tygodniu świdnicki ratusz przygotował dwa projekty uchwał wprowadzających lokalną pomoc dla przedsiębiorców.

Pierwsza z nich – „W sprawie wprowadzenia zwolnień z podatku od nieruchomości na terenie Gminy Miejskiej Świdnik w związku z ponoszeniem przez przedsiębiorców negatywnych konsekwencji ekonomicznych z powodu COVID-19” daje możliwość mikroprzedsiębiorcom zwolnienie przez trzy kolejne miesiące z podatku od nieruchomości (gruntów, budynków i budowli lub ich części) związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej.

Warunkiem skorzystania przez przedsiębiorcę ze zwolnienia jest jednak spadek obrotów jego firmy o co najmniej 50%. Zwolnienie udzielane jest na wniosek, którego załącznikiem jest wykaz posiadanych nieruchomości i dokumenty potwierdzające spadek obrotów. Ratusz szacuje wielkość udzielonej w ten sposób pomocy na 700 tys. zł.

Druga z uchwał – „W sprawie odstąpienia od dochodzenia należności o charakterze cywilnoprawnym przypadających Gminie Miejskiej Świdnik lub jej jednostkom organizacyjnym w związku z ponoszeniem przez podmioty negatywnych konsekwencji ekonomicznych z powodu COVID-19” – zakłada odstąpienie w miesiącach kwiecień-czerwiec, od poboru czynszów najmu i dzierżawy miejskich nieruchomości od „podmiotów, których płynność finansowa uległa pogorszeniu w wyniku negatywnych konsekwencji ekonomicznych z powodu COVID-19”.

Odstąpienie nie zwalnia z opłat za media, a sam termin „pogorszenia płynności finansowej” nie został sprecyzowany. Odstąpienie będzie udzielane na wniosek składany przez przedsiębiorcę do burmistrza. Ratusz szacuje łączną wartość tej pomocy na ok. 203 tys. zł.

Obydwie uchwały mają zostać przegłosowana na nadzwyczajnej sesji Rady Miasta Świdnik w najbliższy wtorek. Obrady i głosowanie po raz pierwszy w historii odbywać się będę online.

Spółdzielnia milczy

Wciąż nie wiadomo, czy do programu pomocy lokalnym przedsiębiorcom przyłączy się Spółdzielnia Mieszkaniowa w Świdniku. O zwolnienie lub obniżenie czynszów za wynajmowane od spółdzielni lokale użytkowe apelowali w ubiegłym miesiącu do prezes spółdzielni, a zarazem miejskiej radnej, Katarzyny Denis (klub burmistrza Jaksona), radny Marcin Kantor i powiatowa radna Edyta Lipniowiecka (oboje Świdnik Wspólna Sprawa). Prezes Denis zadeklarowała nawet, że postawi taki wniosek na najbliższym posiedzeniu rady nadzorczej, ale sprawa ucichła. JN