Świdnickie maluchy wracają do przedszkoli i żłobków

Od poniedziałku (11 maja) w Świdniku ponownie są czynne wszystkie miejskie przedszkola i żłobki. Prywatne placówki zaczęły działać już kilka dni wcześniej. We wszystkich obowiązują zasady i ograniczenia zalecone przez Głównego Inspektora Sanitarnego. Mimo to rodzice, jak wynika ze zgłoszonych deklaracji, na razie podchodzą do tego bardzo ostrożnie.


Zgodnie z decyzją rządu żłobki i przedszkola mogły zostać ponownie otwarte od 6 maja, ale ostateczna decyzja należy do organów prowadzących placówki, czyli samorządów i prywatnych właścicieli. Świdnicki ratusz zdecydował, że swoje placówki uruchomi niezwłocznie po przystosowaniu ich zgodnie z wytycznymi epidemiologicznymi GIS i zebraniu deklaracji od rodziców.

– Już w pierwszych dniach maja dyrektorzy placówek zebrali informacje od rodziców, czy chcą, by ich dziecko wróciło do żłobka czy przedszkola. Zainteresowanie było różne. W niektórych placówkach taką deklarację złożyło niespełna dziesięciu rodziców, ale w jednej blisko czterdziestu. Średnio w przedszkolach na początku będzie ok. 25 maluchów – wyjaśnia Ewa Jankowska, sekretarz miasta Świdnik. – W ubiegłym tygodniu wszystkie nasze placówki zostały przygotowane do otwarcia, które wyznaczyliśmy na 11 maja.

Zgodnie z wytycznymi GIS grupy dzieci w jednym oddziale mogę liczyć maksymalnie 12 osób. Dzieci nie mogą przemieszczać się między salami, podobnie jak personel. Rodzice mogą wchodzić z dziećmi wyłącznie do przestrzeni wspólnej z zachowaniem zasady – 1 rodzic na 15 metrów kwadratowych. Co więcej, dzieci i rodzice przy wejściu mają mierzoną temperaturę. JN