Świdnickie śmieci najdroższe

Świdnicki ratusz przekonuje mieszkańców, że nie tylko oni będą w tym roku płacili dużo więcej za wywóz śmieci niż dotychczas, bo podwyżki wprowadziło większość samorządów. I to jest fakt. Ale faktem jest również, że w porównaniu z największymi miastami na Lubelszczyźnie w Świdniku wywóz odpadów będzie najdroższy.


Od stycznia stawka za wywóz śmieci segregowanych wzrosła w Świdniku z 17 do 25 złotych od osoby. Drastycznie podniosły cenę również władze Białej Podlaskiej (w mieście rządzi prezydent z PO – przyp. red.), ale i tak jest taniej niż w Świdniku. Tu po podwyżce gospodarstwa domowe do 3 osób będą płacić za segregowane śmieci 18 zł od osoby miesięcznie (dotąd było to 9 zł), a gospodarstwa cztero– i więcej osobowe uiszczać będą opłatą w wysokości 72 zł miesięcznie. Podwyżka nie ominęła również mieszkańców Puław (burmistrz startował z własnego komitetu).

Tu od nowego roku w przypadku odpadów segregowanych, cena wzrosła z 14 do 22 złotych od osoby. Głębiej do kieszeni będą musieli także sięgnąć mieszkańcy Zamościa (prezydent jest z PiS), którzy od stycznia za wywóz opadów segregowanych płacą 16 zł od osoby, kiedy wcześniej płacili 10,50 zł. Mniej od świdniczan będą teraz płacić również lublinianie.

Tu nadal obowiązują stawki z lutego 2019 roku: 21 zł miesięcznie w gospodarstwie jednoosobowym w zabudowie wielorodzinnej i 45 zł w zabudowie wielorodzinnej, 41 zł w gospodarstwie 2-osobowym w zabudowie wielorodzinnej i 60 zł w zabudowie jednorodzinnej i 63 zł w gospodarstwie 3– i więcej osobowym w zabudowie wielorodzinnej i 75 zł w zabudowie jednorodzinnej.

Jak deklarują władze Lublina (prezydent z PO), w tym roku podwyżki cen śmieci nie są planowane. Pozazdrościć mogą świdniczanie mieszkańcom Kraśnika (burmistrz z PO) i Chełma. Kraśniczanie od trzech lat nie doświadczyli podwyżki za wywóz odpadów choć obowiązują u nich jedne z najniższych stawek w województwie – 9 zł od osoby zamieszkującej nieruchomość wielorodzinną i 10 zł od osoby zamieszkującej nieruchomość jednorodzinną.

Niewiele więcej płacą również mieszkańcy Chełma (prezydent z PiS), gdzie od stycznia br. stawka za wywóz śmieci segregowanych nie tylko nie wzrosła, ale nawet symbolicznie została obniżona – z 11 do 10,90 zł od osoby. I choć taka decyzja bardziej podyktowana jest polityką (w kampanii prezydent obiecywał, że nie będzie podnosił podatków i opłat – przyp. aut) niż ekonomią, to faktem jest, że Chełm może sobie pozwolić na stasowanie niższych stawek niż większość samorządów, bo na jego terenie znajduje się regionalny zakład utylizacji i przetwarzania odpadów komunalnych, którym zarządza miejska spółka.

Może w tej sytuacji poddany pod dyskusję przez wiceburmistrza Świdnika Marcina Dmowskiego (PiS) temat budowy na terenie miasta lub powiatu ekologicznej spalarni śmieci wart jest naprawdę poważnego rozważenia? JN

Burmistrz pyta

– Pytanie do Was, co wolimy w Świdniku? Wyższe opłaty za śmieci (które mogą wciąż rosnąć, bo zależą od zakładów odbierających i przetwarzających odpady), czy szukamy miejsca na taką instalację? Od razu zastrzegam, że nie ma jeszcze takiego planu, chcę tylko poznać Wasze opinie. To jest kwestia decyzji mieszkańców, można by nawet pomyśleć w przyszłości o referendum.

Czekam na wasze opinie – napisał przed grudniową sesją, na której rada miasta uchwaliła podwyżkę opłaty śmieciowej, na swoim profilu na Facebooku wiceburmistrz Marcin Dmowski, przedstawiając zdjęcia i opis ekologicznej spalarni śmieci działającej w Krakowie. Od tamtej pory pod wpisem pojawiło się wiele różnych, często skrajnych, opinii, w tym takich, że temat został „wrzucony” tylko po to, by „rozmyć sprawę podwyżki i odpowiedzialności za nią rządzących miastem”.

Prawdopodobnie świdniczanie w 2020 roku będą płacić za wywóz śmieci najwięcej w całym województwie

Czy miasto naprawdę chce przyjrzeć się możliwości budowy takiej instalacji i poważnie, a nie tylko w Internecie, porozmawiać o tym z mieszkańcami, czy też temat przycichnie, pokażą najbliższe miesiące.