Świdniczanin odnalazł się w Kazimierzu

87-letni mieszkaniec Świdnika wyszedł z domu, nie informując o tym nikogo z bliskich. Odnalazł się kilkadziesiąt kilometrów dalej, na rynku w Kazimierzu Dolnym. Na szczęście cały i zdrowy.


W poniedziałek (25 maja) wieczorem na rynku w Kazimierzu Dolnym uwagę jednego z przechodniów zwrócił starszy mężczyzna, który sprawiał wrażenie zagubionego.

– Przechodzień próbował nawiązać z nim kontakt, ale był on utrudniony. Starszy mężczyzna nie wiedział, gdzie się znajduje oraz skąd się wziął w Kazimierzu. Nie potrafił podać także numeru telefonu lub adresu do rodziny – informuje KPP w Puławach.

Mężczyzna, który próbował pomóc zdezorientowanemu staruszkowi, skontaktował się telefonicznie ze znajomą policjantką z puławskiej komendy i powiadomił o zaistniałej sytuacji. Funkcjonariuszka, będąca w tym czasie już po służbie, zgłosiła interwencję dyżurnemu. Po kilku minutach na miejsce przyjechali policjanci. Mundurowi ustalili, że zagubionym mężczyzną jest 87-latek ze Świdnika, który tego dnia wyszedł z domu, nie mówiąc o tym nikomu z domowników.

W czasie, gdy spacerował po Kazimierzu, rodzina zgłaszała jego zaginięcie na komendzie w Świdniku. Ze względu na stan zdrowia świdniczanina na miejsce została wezwana karetka pogotowia. Po konsultacji lekarskiej 87-latek został przekazany pod opiekę rodziny. (w)