Świdnik wsparł szpital i drobnych przedsiębiorców

Zamknięte od miesiąca bary, sklepy i inne firmy, wynajmujące lokale od miasta lub jego jednostek w kwietniu, maju i czerwcu będą zwolnione z czynszu

Mikroprzedsiębiorcy na trzy miesiące zostali zwolnieni z podatku od nieruchomości, a najemcy miejskich lokali użytkowych przez taki sam okres nie będą płacić czynszu. W ubiegły wtorek świdniccy radni jednogłośnie przyjęli przygotowane przez ratusz projekty uchwał wprowadzających pomoc dla firm, które ucierpiały z powodu epidemii koronawirusa.

Część radnych wskazuje jednak, że zwolnieniem powinny zostać objęte również większe firmy. Rada zgodziła się również na przekazanie łącznie niemal 700 tys. zł świdnickiemu szpitalowi na zakup respiratorów i sprzętu ochronnego.

Sesja po raz pierwszy w historii Świdnika odbywała się zdalnie. Radni dyskutowali i głosowali za pomocą tabletów. Pierwszy z projektów uchwał, który znalazł się w programie, wprowadzał możliwość zwolnienia świdnickich mikroprzedsiębiorców przez trzy kolejne miesiące z podatku od nieruchomości związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej. Warunkiem skorzystania ze zwolnienia jest spadek obrotów firmy o co najmniej 50%. Zwolnienie będzie udzielane na wniosek zawierający wykaz nieruchomości i potwierdzenie spadku obrotów. Ratusz szacuje, że udzielona w ten sposób pomoc przedsiębiorcom będzie kosztowała budżet miasta 700 tys. zł.

Uchwałę poparli wszyscy radni. Ireneusz Szutko (ŚWS) uważa jednak, że zwolnieniami powinny zostać objęte również większe firmy.

– Co z innymi przedsiębiorstwami, zatrudniającymi powyżej 9 pracowników. Co z halą targową, czy Galerią Venus? – pytał. W odpowiedzi uczestnicząca w e-obradach sekretarz miasta Ewa Jankowska stwierdziła, że podejmowane decyzje o zwolnieniach i ulgach dla przedsiębiorców mają swoje skutki finansowe i muszą brać pod uwagę możliwości finansowe budżetu miasta. – Nie oznacza to jednak, że miasto nie zrobi nic więcej. Jeśli potrzebne będzie rozszerzenie pomocy i będzie nas na to stać, to będzie można zmienić uchwałę – mówiła sekretarz Jankowska. – Na razie i w pierwszej kolejności kierujemy pomoc do mikroprzedsiębiorców, których w Świdniku jest najwięcej i jest to grupa w pierwszej kolejności narażona na utratę płynności finansowej – tłumaczyła Ewa Jankowska, sekretarz miasta.

– Większych przedsiębiorców jest mniej, ale nie oznacza to, że zostaną oni pozostawieni sami sobie. Jeśli wystąpią oni do nas po pomoc, każdy z takich wniosków przenalizujemy i będziemy starać się znaleźć rozwiązanie – dodawał Marcin Dmowski, zastępca burmistrz ds. inwestycji i rozwoju.

Drugi z projektów uchwał zakłada odstąpienie w miesiącach kwiecień – czerwiec od poboru czynszów najmu i dzierżawy miejskich nieruchomości. Skorzystać z niego mogą najemcy, których „płynność finansowa uległa pogorszeniu” z powodu epidemii koronawirusa. Odstąpienie nie zwalnia z opłat za media. Też będzie udzielane na wniosek zawierający uzasadnienie pogorszania płynności. Ratusz wylicza ten rodzaj pomocy łącznie na ok. 203 tys. zł. Ta uchwała również przeszła jednogłośnie.

Miasto dla szpitala

Radni zaakceptowali również, zapowiadaną przez burmistrza Waldemara Jaksona zaraz po ogłoszeniu stanu epidemii, finansową pomoc dla świdnickiego szpitala. Tyle, że jej łączna wartość wyniesie nie jak początkowo zakładano 350, ale 750 tysięcy złotych. Ponad 180 tysięcy z tej puli zostało przeznaczone na środki ochrony osobistej (specjalistyczne kombinezony, okulary, maski, buty, rękawice, przyłbice), które już trafiły do personelu powiatowej lecznicy. Niemal 160 tys. zł wydane zostanie na wyposażenie oddziału anestezjologii i intensywnej terapii w kardiomonitory, pompy przepływowe oraz centralę sterującą tymi urządzeniami, blisko 300 tys. zł na zakup trzech respiratorów, w tym jednego dla dzieci, a 50 tys. zł na zakup mobilnego urządzenia do dezynfekcji.

– Potrzeby szpitala, zwłaszcza w obliczu epidemii, są dla nas priorytetem, bo wprost przekładają się na bezpieczeństwo mieszkańców – uważa burmistrz Waldemar Jakson, podobnie jak wszyscy świdniccy radni, którzy, głosując „za”, nie mieli wątpliwości, że trzeba wesprzeć SP ZOZ, choć ten formalnie jest jednostką powiatu, a nie miasta.

Park Avia z pozwoleniem

Porządek obrad sesji nie ograniczył się do spraw związanych z epidemią koronawirusa i jej skutków. Radni wyrazili również zgodę na dzierżawę kilku nieruchomości, utworzenie Zespołu Szkolno-Przedszkolnego nr 1 w Świdniku, przystąpienie miasta do współpracy przy przygotowaniu i realizacji projektu partnerskiego „Centrum aktywności społecznej w Świdniku” oraz podjęli uchwałę w sprawie programu opieki nad bezdomnymi zwierzętami oraz zapobiegania bezdomności zwierząt na terenie gminy.

W punkcie „Sprawy różne” jako pierwszy głos zabrał wiceprzewodniczący rady Roman Kozak (klub radnych burmistrza Jaksona), interweniując w sprawie przebudowy ul. Targowej, gdzie przed Wielkanocą wykonawca bez żadnego uprzedzenia rozkopał dojazd do znajdujących się tam garaży, uniemożliwiając z nich wyjazd. – Czy można coś zrobić, by jak najszybciej ten dojazd ponownie udrożnić? – pytał Kozak. – Szczerze mówiąc nie dotarły do mnie takie informacje, by był tam taki problem, ale zorientuję się w sytuacji – odpowiedział mu zaskoczony wiceburmistrz Dmowski.

Z kolei inny z wiceprzewodniczących rady Janusz Królik (klub burmistrza Jaksona) pytał, czy miasto już formalnie odebrało do użytkowania kompleks basenów „Park Avia”.

– Dostaliśmy już decyzję z Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego, który dopuścił obiekty do otwarcia i użytkowania, ale przez obecną sytuację nie sposób określić, kiedy zostaną one otwarte. Dla oszczędności spuściliśmy wodę z basenów i czekamy – wyjaśniał M. Dmowski.

Najwyraźniej trzeci z wiceprzewodniczących nie chciał być „gorszy” od swoich klubowych kolegów i też zabrał głos. – Jak koronawirus wpłynął na wszystkie miejskie inwestycje, które akurat są rozpoczęte i prowadzone – spytał Andrzej Krupa.

– Wszystkie rozpoczęte inwestycje trwają. Wykonawcy, co prawda, wystosowali do nas pisma, że mogą być jakieś opóźnienia, ale to taka proforma, ponieważ chcą przygotować się na różne sytuacje. Obecnie nie mamy jednak żadnych sygnałów o opóźnieniach. Z kolei, jeśli chodzi o przetargi, też wszystko odbywa się na bieżąco i sprawnie. Mieliśmy pewne obawy, że będą jakieś problemy, ale na razie nic takiego się nie zdarza – mówił Dmowski.

Do dyskusji włączył się również Robert Syryjczyk poruszając kwestię pracowników „Parku Avia”.

– Czy wszystkie stanowiska są już obsadzone, czy załoga jest już w komplecie? – pytał Robert Syryjczyk (KO).

– Byliśmy gotowi, by otworzyć kompleks z początkiem kwietnia, wszystkie stanowiska były obsadzone. Niestety teraz nie wiemy za bardzo, co będzie dalej. Z drugiej strony było dużo chętnych, więc nie martwimy się, że zabraknie nam pracowników – usłyszał w odpowiedzi od wiceburmistrza Dmowskiego.

– Ja z kolei słyszałem, że dosyć częstym widokiem w naszym miesicie są teraz fruwające i porozrzucane wszędzie zużyte, jednorazowe rękawiczki. Czy można coś z tym zrobić? – dociekał na zakończenie obrad radny Ireneusz Szutko (ŚWS), któremu wiceburmistrz odpowiedział, że miasto już zwróciło na to uwagę i PK Pegimek ma pilnować, by nie dochodziło do takich sytuacji. JN