Świdnik wypadnie z gry o 10 mln euro?

Norweska Minister Spraw Zagranicznych zapowiedziała, że samorządy, które uchwaliły, że są „wolne od ideologii LGBT” nie otrzymają wsparcia w ramach Funduszy Norweskich. O te środki zamierza starać się także Świdnik. – Czy szanse na realizację projektu, na które miasto mogło dostać 10 mln euro, przepadły? – zastanawiają się świdniczanie. Ratusz uspokaja.


„Kraśnik i gminy z podobnymi deklaracjami nie otrzymają wsparcia projektowego w bieżącym okresie finansowania i nie otrzymają takiego wsparcia, dopóki te deklaracje będą ważne. Dotyczy to również wszystkich instytucji znajdujących się pod kontrolą władz miejskich” – zapowiedziała niedawno Ine Eriksen Soreide, norweska Minister Spraw Zagranicznych, dodając, że takie deklaracje nie są zgodne z wartościami, na których opiera się europejska współpraca. Oświadczenie szefowej norweskiego MSZ było odpowiedzią na pytania tamtejszych posłów o przyznawanie funduszy gminom, które przyjęły uchwały w sprawie „wolności od ideologii LGBT”.

Chodzi o tzw. Fundusze Norweskie, czyli bezzwrotną formę pomocy, jaką Norwegia, Islandia i Liechtenstein przyznają kilkunastu państwom Europy Środkowej i Południowej oraz krajom bałtyckim w ramach Norweskiego Mechanizmu Finansowego (NMF) i Mechanizmu Finansowego Europejskiego Obszaru Gospodarczego (MF EOG). Polska jest jedynym z największych beneficjentów tych środków.

O fundusze norweskie walczyć zamierza również Świdnik. Władze miasta chciałyby pozyskać maksymalną kwotę dofinansowania, czyli 10 mln euro w ramach projektu „Rozwój Lokalny”. Pieniądze te zostałyby przeznaczone m.in. na budowę Miejskiego Centrum Spotkań, remont targowiska i komunikację elektryczną.

Jak informował nas przed kilkoma tygodniami wiceburmistrz Marcin Dmowski, urzędnicy pracują nad przygotowaniem wniosku. Pomaga im w tym Związek Miast Polskich, bo przygotowanie takiej dokumentacji wymaga ogromnego nakładu pracy. Wniosek miał być złożony w lipcu, ale z uwagi na epidemię Covid-19 przedłużono termin o kolejne miesiące.

Jednak mieszkańcy obawiają się, że przez przyjęte w marcu poprzedniego roku stanowisko „Miasto wolne od ideologii LGBT”, zgodnie z zapowiedzą norweskiego rządu, Świdnik straci szanse na te środki. Niektórzy twierdzą nawet, że już tak się stało i pismo informujące o tym, że dopóki w Świdniku będzie obowiązywało stanowisko „Samorząd wolny od ideologii LGBT” projekt nie ma szans na dofinansowanie, już dotarło do ratusza. Władze miasta temu zaprzeczają. – Żadne pismo do nas nie dotarło, a Świdnik jest w innej sytuacji niż Kraśnik, bo tam rada miasta podjęła uchwałę, czyli ustanowiła akt prawa miejscowego, a nasza rada przyjęła jedynie stanowisko, które nie ma wiążącej mocy prawnej; to po prostu wyrażenie opinii grupy radnych – mówi M. Dmowski. – Nie wyobrażam sobie, żeby instytucja finansująca na tej podstawie mogła odrzucić nas z postępowania. Nie mamy na ten temat żadnych sygnałów ani informacji.

Wiceburmistrz dodaje, że urząd cały czas pracuje nad wnioskiem o dofinasowanie, który będzie gotowy za kilka tygodni, a na początku przyszłego roku powinno okazać się, czy Świdnik otrzyma pieniądze, na które tak bardzo liczy.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here