Świdnik zarasta(ł)

– Trawa i chwasty po pas, a miejskie i powiatowe służby nic z tym nie robią. To nie tylko kiepska wizytówka dla Świdnika, ale też poważny problem dla alergików – narzeka nasz czytelnik, którego nie tylko denerwuje widok nieskoszonych trawników, ale również męczą alergeny pylących traw. Samorządowcy tłumaczą, że wszystko przez pogodę.


Nasz informator twierdzi, że nie pamięta, kiedy ostatni raz miasto było tak zarośnięte. – I to przy głównych ulicach. Przy rondzie ze śmigłowcem trawa jest tak wysoka, że zasłania widok kierowcom. Kwitnące trawy to również katorga dla alergików. Gdzie są miejskie służby? – pytał na początku ubiegłego tygodnia nasz czytelnik.

Świdnicki ratusz zapewnia, że koszenie traw na miejskich terenach prowadzone jest regularnie, ale na przeszkodzie ostatnio stawała pogoda.

– W maju intensywne opady deszczu połączone z wysoką temperaturą wpłynęły na szybszy niż zwykle wzrost trawy i utrudniały wejście ze sprzętem koszącym – tłumaczy Karol Łukasik, rzecznik prasowy Urzędu Miasta Świdnik. – Na pewno tego nie zaniedbujemy. Mamy podpisaną umowę z firmą, która kosi trawę dwa razy w miesiącu. Jeśli chodzi o teren ronda ze śmigłowcem, to należy on nie do nas tylko powiatu.

Na niewykoszoną trawę przy zarządzanych przez starostwo drogach zwróciła uwagę również radna powiatowa Edyta Lipniowiecka (ŚWS). Skierowała nawet w tej sprawie interpelację do starosty Łukasz Reszka, prosząc o jak najszybsze skoszenie, zbyt wysokiej trawy na terenach zielonych oraz pasach zieleni należących do powiatu, a w pierwszej kolejności o zadbanie pod tym względem o ul. Racławicką, czyli jedną z bardziej ruchliwych tras w mieście.

– Zapewniam, że mamy ustalony harmonogram koszenia i staramy się go trzymać, ale ostatnio trawa przez sprzyjające warunki rosła błyskawicznie i firma, która realizuje nam te prace, zwyczajnie się nie wyrabiała – odpowiada Bartłomiej Pejo, wicestarosta świdnicki, który zwraca uwagę, że i na ul. Racławickiej i przy rondzie ze śmigłowcem trawa już została skoszona. JN