Sentymentalna mapa

Sentymentalną mapę Rur prezentowały Agnieszka Duda-Jastrzębska i Marta Nazaruk-Napora, społeczniczki z Lubelskiej Grupy Badawczej

„Rury” – uznawane przez wielu mieszkańców za najpiękniejszą dzielnicę Lublina- doczekały się swojej Sentymentalnej Mapy. Po raz kolejny wykonała ją Lubelska Grupa Badawcza. To już jedenasta taka mapa fragmentu Lublina. Jej premiera odbyła się na LSM w Muzeum Osieli Mieszkaniowych pod koniec listopada.


Mapy Sentymentalne powstają we współpracy z mieszkańcami dzielnic. Zostają na nich umieszczone nie tylko najbardziej charakterystyczne punkty dzielnic, ale i miejsca miłe sercu poszczególnych osób.

Tworzenie każdej z map to wiele miesięcy poświęconych na słuchanie wspomnień mieszkańców, zbieranie fotografii i przeglądanie archiwaliów. W trakcie przygotowań odbywają się spotkania z przyrodnikami i znawcami historii, którzy opowiadają o ciekawostkach oraz specyfice dzielnicy.

– Na mapach zapisane są miejsca związane z silnymi emocjami, powstają w oparciu o to, co subiektywne – podkreśla Agnieszka Duda-Jastrzębska z Lubelskiej Grupy Badawczej.

– Naszą myślą przewodnią było przypomnienie, że dzielnica Rury to nie tylko LSM. Starałyśmy się wydobyć również perełki z mniej znanych zakątków dzielnicy i przybliżyć historię jej powstania – dodaje Marta Nazaruk-Napora, także z Lubelskiej Grupy Badawczej.

Na mapie, oprócz dokładnie zakreślonych granic administracyjnych dzielnicy znalazło się 18 szczegółowo opisanych punktów. Oprócz znanych w tej dzielnicy miejsc, jak „plac z Rakietą”, targ na Wileńskiej, wąwóz czy hala Globus, zostały naniesione na mapę także inne: nie istniejąca już cegielnia w okolicy skrzyżowania ulicy Glinianej z Siewną czy przecinająca w przeszłości dzielnicę kolejka wąskotorowa.

Są też miejsca szczególne dla wąskiej grupy mieszkańców takie, jak piwniczka przy Glinianej w której, dzięki inicjatywnie samych mieszkańców, powstała minisiłownia i miejsce spotkań (o czym pisaliśmy w „Nowym Tygodniu”).

Dawna wieś Rury

Dzielnica Rury, to jedna z najbardziej gęsto zaludnionych dzielnic Lublina. Swoim obszarem sięga od Bystrzycy po ul. Boh. Monte Cassino, od Głębokiej po park Rury. To miejsce pełne zieleni, licznych suchych dolin, skwerów, plenerowych rzeźb i najciekawszych placów zabaw dla dzieci. To także tereny blisko rzeki Bystrzycy: osiedla małych domków z ulicy Wapiennej i nowoczesnych osiedli ulicy Wigilijnej.

„Nazwa Rury zdaje się być zapomniana przez młodsze pokolenia lublinian i lublinianek. Także mieszkańcy i mieszkanki dzielnicy zwykle nazywają ją „LSM” (Lubelska Spółdzielnia Mieszkaniowa). Jednak to właśnie teren wsi Rury i dawnych folwarków tworzy najdawniejszą historię dzielnicy. Obszar ten nazwano kolejno Rurami Świętoduskimi, Rurami Jezuickimi i dalej: Rurami Brygidkowskimi oraz Rurami Bonifraterskimi. Tędy prowadził trakt do Krakowa, biegły wodociągi dostarczające wodę do miasta (stąd „Rury”). Był to typowy obszar rolniczy, o luźnej zabudowie i domach otoczonych sadami i ogrodami” – tak Rury opisują aktywistki z Lubelskiej Grupy Badawczej we wstępie do Sentymentalnej Mapy.

Podczas spotkania podsumowującego zbieranie materiału obecni na sali liczni mieszkańcy dzielnicy chętnie dzielili się swoimi wspomnieniami. Emocje wywoływały zwłaszcza osiedla LSM i nieistniejące już dzielnicowe atrakcje. – Mój mąż wspominał, jak będąc dzieckiem czepiał się wagoników kolejki wąskotorowej, która jeździła z Poczekajki – mówiła pani Iwona, mieszkanka LSM. Starsi mieszkańcy przypominali też swoje pierwsze chwile w nowo oddanych do użytku mieszkaniach na słynnym „hansenowskim” osiedlu J. Słowackiego i jego zapomniane już atrakcje, takie jak niszczejący obecnie amfiteatr czy nietypowe urządzenia do zabaw dla dzieci.

Sama mapa, oprócz krótkich informacji nt. każdego zaznaczonego punktu opatrzona jest także spisanymi przez Lubelską Grupę Badawczą wspomnieniami.

– Wapienna. To te domy tam powstawały jak grzyby po deszczu. Wieczorem nie ma domu, a rano już był – wspomina mieszkanka dzielnicy. – Zana to lubelski Manhattan. Jak wychodzi się z naszego wąwozu Rury, to ja się czuję jak w Central Parku, kiedy widzę szczyt biurowca na Zana 32 a – wspomina inny mieszkaniec dzielnicy.

Muzeum Osiedli Mieszkaniowych

Wiele osób ma w pamięci, że do lat 70 tych ubiegłego wieku teren Rur był w większości rolniczy. Gęsta zabudowa dzielnicy skupiała się tylko wzdłuż rzeki i ul. Nadbystrzyckiej. Z czasem wytyczono nowe ulice – Głęboką (dawniej „Aleje PKWN”), Glinianą, Filaretów czy Zana. Uczestnicy spotkania wspominali także powstające kolejno osiedla LSM (Mickiewicza. Słowackiego, Piastowskie, Krasińskiego, Sienkiewicza, Konopnickiej i Prusa). To wśród starszych osób funkcjonuje, dziś już zapomniana, dawna nazwa LSM: „Słoneczne Wzgórza”.

Obecnie historię powstania tych najbardziej znanych lubelskich osiedli i ciekawostki oraz eksponaty z PRL z nimi związane gromadzi założone przez Paulinę Pagę i Michała Fronka Muzeum Osiedli Mieszkaniowych (mieszczące się na pierwszym piętrze pawilonów handlowych na Targu na ul. Wileńskiej 21). Muzeum jest czynne w środy (15.00-18.00) i soboty (10.00-14.00). Dla grup zorganizowanych możliwość umówienia wizyty – tel. 607094 104. W muzeum można m.in. otrzymać bezpłatnie wydrukowaną Sentymentalną Mapę Dzielnicy Rury. Jej powstanie to efekt projektu zrealizowanego ze środków Miasta Lublin w ramach Programu Dzielnice Kultury.

Emilia Kalwińska