Swoi wystraszeni przed konkursem

Niebawem rozstrzygnięcie konkursu na dyrektora Zespołu Szkół w Wierzbicy. Już wiadomo, że o stanowisko nie zdecydował się walczyć żaden z miejscowych nauczycieli, których skutecznie miała odstraszyć wójt Bożena Deniszczuk. Sama postawiła chyba na kandydatkę z Chełma.

2 kwietnia minął termin składania dokumentów w konkursie na dyrektora Zespołu Szkół w Wierzbicy. Ale do dzisiaj liczba kandydatów, a tym bardziej ich nazwiska, otacza tajemnica. Wójt broni się, jak tylko może, aby nie wyjawić, ile osób złożyło dokumenty. Czyżby dlatego, że wielkiego zainteresowania nie było?

A może dlatego, że podczas posiedzenia rady pedagogicznej sama wystraszyła potencjalnych kandydatów. O słynnej już w powiecie radzie pedagogicznej pisaliśmy szeroko kilka tygodni wcześniej. Wójt, co było zaskoczeniem dla nauczycieli, pojawiła się na zebraniu rady. Rozliczała i rugała pedagogów z ich dotychczasowej pracy. I to właśnie podczas tego ataku miała zapowiedzieć, że nie widzi możliwości współpracy z nikim z nich na stanowisku dyrektora.

Poskutkowało? A może chodziło o to, żeby konkurencji nie miała kandydatka z Chełma, na która postawiła Deniszczuk? Chociaż oficjalnie jeszcze nie wiadomo, kto to jest, nieoficjalnie wymienia się nazwisko nauczycielki z I LO w Chełmie. Osoba ta związana jest z PiS i podobno kandydowała w ostatnich wyborach samorządowych z listy tej partii do rady miejskiej w Chełmie.

A jak wiadomo, staroście Piotrowi Deniszczukowi i jego żonie-wójt od miesięcy mocno zależy poparciu tej partii, chociaż Deniszczuk to szef ludowców w powiecie, a jego małżonka to szefowa PSL w gminie Wierzbica. (bf)