Sypią się miejskie drogi

Kolejne ulice w mieście wymagają kapitalnych remontów. Oprócz Wojsławickiej, która w tym roku będzie przebudowywana, o modernizację aż proszą się: Kolejowa, Jagiellońska, Batorego, Reja, Łowiecka a wiele do życzenia pozostawia stan technicznych niewielkiego odcinka ul. Sybiraków czy al. 3 Maja.

Sypią się kolejne miejskie ulice. Drogowcy nie nadążają z kapitalnymi remontami. Potrzeb inwestycyjnych w Chełmie i tak jest wiele, a z każdym rokiem ich przybywa. Mimo że każdego roku miasto przebudowuje po kilka ulic, kierowcy ciągle narzekają na zepsute nawierzchnie innych dróg. Ograniczone możliwości finansowe samorządu nie pozwalają na to, by w ciągu roku, dwóch, lub nawet trzech lat wyremontować najbardziej ruchliwe ulice.
W tym roku dojdzie do długo oczekiwanej przebudowy ul. Wojsławickiej, która o generalny remont prosi się od kilkunastu lat. Cała nawierzchnia nadaje się wyłącznie do wymiany. Dodatkowo, w ramach poprawy bezpieczeństwa, na skrzyżowaniu z al. 3 Maja i ul. Mościckiego zostanie wybudowane rondo. Na tę inwestycję miasto zamierza wydać aż 5 mln zł. Kolejne 3 mln zł, wszystko wskazuje na to, dostanie z Programu Rozwoju Gminnej i Powiatowej Infrastruktury Drogowej. Do inwestycji dorzucą się też Starostwo Powiatowe w Chełmie i Gmina Chełm, dzięki czemu asfaltowy dywanik powstanie nie tylko na całej długości ul. Wojsławickiej, ale także na odcinku wzdłuż lasu Borek, aż do Strupina Łanowego. Zarząd Dróg Miejskich jeszcze w tym miesiącu chciałby ogłosić przetarg na wyłonienie firmy, która wykona całą inwestycję.
Na ostatniej sesji miejscy radni mówili o kolejnych ulicach, które wymagają pilnych remontów. Elżbieta Nowaczewska wspomniała o ul. Jagiellońskiej, zniszczonej najbardziej na odcinku od Kilińskiego aż do dawnej Fabryki Domów. – Opady deszczu, śniegu, mrozy spowodowały ubytki w nawierzchni. Droga jest w złym stanie, nadaje się do przebudowy – uważa radna. – Warto też pochylić się nad ul. Reja, zwłaszcza odcinkiem od sklepu „Gama” do ul. Kredowej – dodała E. Nowaczewska.
Jej zdanie podziela Krzysztof Tomasik, dyrektor Zarządu Dróg Miejskich w Chełmie. – Wszystkie dziury zostaną załatane, ale faktycznie, w najbliższym czasie należy się poważnie zastanowić, czy nie wykonać nakładki na całej ul. Jagiellońskiej – mówi. – Kiedyś była tam nawierzchnia z kamienia polowego, czyli tzw. „kocich łbów”. Nie trzeba więc robić podbudowy. Wystarczyłyby dwie warstwy asfaltu i nowe krawężniki. Podobnie z przedłużeniem Jagiellońskiej, czyli ul. Batorego, która również wymaga remontu.
Co roku niszczeje nawierzchnia na ul. Sybiraków, zwłaszcza na niewielkim odcinku, od Partyzantów do wjazdu na parking miejski. Sprawę na sesji poruszył radny Eugeniusz Wilkowski. Drogowcy nie nadążają tam z łataniem dziur, bo po każdym większym mrozie znów powstają ubytki sporych rozmiarów. – Jeśli będą pieniądze, nie wykluczamy, że w trakcie roku zerwiemy tam asfalt, wzmocnimy podbudowę i położymy nową nakładkę – mówi dyrektor Tomasik.
W coraz gorszym stanie znajduje się przebudowywana zimą 2003 roku al. 3 Maja. Na wysokości wjazdów na osiedle „Bazylany” co rusz tworzą się dziury w asfalcie, o czym na ostatniej sesji mówił radny Maciej Baranowski.
Mimo ostatnich bieżących napraw pojawiły się kolejne dziury na ul. Łowieckiej i Ogrodniczej. Deszcze, a ostatnio mróz zrobiły swoje. Ten problem z kolei zgłosiła radna Anna Mirzwa.
Kierowcy wciąż czekają na przebudowę ul. Kolejowej, niszczejącej z każdym rokiem. Pieniądze na tę inwestycję miasto chce dostać z programu „Polska – Białoruś – Ukraina”. Nawet jeśli je otrzyma, mało prawdopodobne jest, by remont rozpoczął się w tym roku. A dziur na Kolejowej, zwłaszcza na odcinku od Starościńskiej do Sienkiewicza, regularnie przybywa…(ptr)