Szalony mecz w Pawłowie

START REGENT PAWŁÓW – HETMAN ŻÓŁKIEWKA 3:3 (0:1)


0:1 – Małek (42), 0:2 – Basiak (48), 1:2 – K. Kiedrzynek (55), 2:2 – Chybiak (70), 2:3 – Małek (89), 3:3 – Góra (90+2).

START: Bobrowski – Karauda (46 Chybiak), Mazurek, Kiedrzynek, Rasiński, Żukowski (49 Góra), Jakóbczyk, Kaczmarczyk, Siepsiak, Maliński, Rossa. Trener – Kamil Góra.

HETMAN: Ścibak – Więckowski (80 Kapłon), Wanielista, Dąbrowski, Gieleta, Sawicki (90 Śliwa), Puchala, Widz (65 Zaborski), Małek, Prus (46 Basiak), Zielonka. Trener – Piotr Kapłon.

Ciekawy mecz i aż 6 bramek obejrzeli kibice w Pawłowie. – W mojej ocenie w pierwszej połowie powinniśmy zdobyć przynamniej dwie bramki, a zamiast tego dostaliśmy gola „do szatni” – mówi Grzegorz Mazurek, prezes Startu Regent. Mazurek wylicza sytuacje, jakie stworzyli gospodarze. W 6 min. Kaczmarczyk strzelił minimalnie obok bramki, w 8 min. Kaczmarczyk nie trafił z rzutu wolnego, w 9 min. Kiedrzynek przestrzelił, w 15 min. Kiedrzynek ładnie uderzył, ale Ścibak świetnie interweniował, w 30 min. Kaczmarczyk nie wykorzystał sytuacji „sam na sam”. – Mało tego.

Początek drugiej połowy zaczął się dla nas bardzo źle, od szybkiego gola na 0:2. Mimo tego nie poddaliśmy się i walczyliśmy o swoje. No i w końcu wróciła skuteczność – mówi Mazurek. W 55 min. Karol Kiedrzynek zdobył bramkę kontaktową, a w 70 min. do remisu doprowadził Chybiak. Hetman zdołał się otrząsnąć i w 89 min. Małek znów wyprowadził gości na prowadzenie. – Wcześniej ten sam zawodnik nie trafił do pustej bramki.

Mogło być 3:0 dla nas i było by po meczu – zauważa Andrzej Koprucha, kierownik drużyny z Żółkiewki. – jakby tego było mało nawet prowadzenia 3:2 nie udało się nam utrzymać. Straciliśmy głupiego gola w doliczonym czasie – dodaje. Bohaterem Pawłowa został grający trener Kamil Góra. – W 92 min. w zamieszaniu podbramkowym zdobył gola dającego nam punkt – podsumowuje Mazurek. (kg)