(Sz)czekanie na ostateczny wyrok

Sprawa niewpuszczania psów do Ogrodu Saskiego do ponownego rozpatrzenia – orzekł Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie. Właścicieli lubelskich czworonogów wsparł nawet sam Rzecznik Praw Obywatelskich. Do ostatecznego rozstrzygnięcia sprawy droga jeszcze daleka, ale straż miejska zapewnia, że nie będzie nakładać mandatów za samo spacerowanie po Saskim z czworonogami
Sprawa ciągnie się od 2014 roku, kiedy to radni miejscy uchwalili regulamin korzystania z zrewitalizowanego Ogrodu Saskiego, w którym zapisali zakaz wpuszczania do parku czworonogów. Społecznicy z nieformalnej grupy „Lublin z Psem” uznali taki zapis za dyskryminujące właścicieli czworonogów i zaskarżyli uchwałę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie. WSA uznał, że skarżący nie wykazali związku pomiędzy zaskarżoną uchwałą a naruszeniem ich interesu prawnego. Stwierdził również, że w regulaminie nie ma nic dyskryminującego i w marcu 2015 r. oddalił skargę. Zwolennicy wpuszczania psów do Ogrodu nie odpuścili i złożyli skargę kasacyjną do NSA. Wsparł ich Rzecznik Praw Obywatelskich, wskazując, że WSA powinien uznać, że lublinianie mieli interes prawny, by wystąpić do sądu a właściciel zwierzęcia domowego, w tym psa, jest uprawniony do wstępu ze zwierzęciem wszędzie tam, gdzie nie zakazują mu tego zasady współżycia społecznego lub ustawy.

NSA podzielił argumenty lublinian i RPO. W ogłoszonym w ubiegłym tygodniu wyroku nakazał ponowne rozpatrzenie sprawy przez sąd wojewódzki i merytoryczne rozstrzygnięcie, czy zakaz wprowadzony do regulaminu ogrodu jest zgodny z prawem.
– Jesteśmy za tym, by psy mogły wchodzić ze swoimi właścicielami do ogrodu. Nie rozumiemy komentarzy, że takie rozwiązanie doprowadzi do zanieczyszczenia parku odchodami. Tu już mowa o kulturze właścicieli psów, a to dwie oddzielne rzeczy. Przydałyby się pojemniki na odchody psów a ich w śródmieściu praktycznie nie ma. Da się pogodzić, by miasto było czyste a zarazem przyjazne właścicielom czworonogów – mówi Bartłomiej Bałaban z grupy „Lublin z Psem”.
Straż miejska twierdzi, że już teraz nie karze mandatami za samo wejście z czworonogiem do Ogrodu. BCH