Szczęśliwy finał poszukiwań

Świdniccy policjanci poszukiwali 93-latki, która w mroźne niedzielne popołudnie wyszła z domu z zamiarem poszukiwania syna. Syna jednak wcale nie trzeba było szukać, bo przebywał 100 km od Świdnika, w miejscu swojego zamieszkania. Na szczęście starsza pani z pomocą sąsiadki cała i zdrowia wróciła do domu.


W niedzielę (7 lutego), około godziny 18, drużyny świdnickiej komendy policji odebrał telefon z prośbą o pomoc w odnalezieniu 93-letniej świdniczanki. Dzwoniła synowa kobiety, która przekazała policjantom, że seniorka rozmawiając z nią chwilę wcześniej przez telefon oświadczyła, że idzie szukać swojego syna. Słowa starszej pani mocno zaniepokoiły synową, gdyż ona i jej mąż mieszkają w odległości ponad 100 km od Świdnika.

Pod wskazany adres natychmiast zostali skierowani dzielnicowi, jednak seniorki nie było już w mieszkaniu, ani w jego sąsiedztwie. Do poszukiwań zostali włączeni kolejni policjanci oraz strażnicy miejscy, a pracy nie ułatwiała im pogoda – niska temperatura i mroźny wiatr. – Na szczęście kobieta została odnaleziona.

Postronna osoba – jak się później okazało mieszkanka tego samego, co zaginiona bloku – zauważyła 93-latkę w innej części miasta. Seniorka zapytana, co robi w tym miejscu w niedzielne popołudnie, oświadczyła, że idzie po zakupy. Kobieta odprowadziła seniorkę do jej domu, gdzie już czekali policjanci. Nie miejsce została wezwana karetka pogotowia. Stan zdrowia kobiety w ocenie ratowników nie wymagał hospitalizacji. Pod opieką dzielnicowych kobieta pozostała w domu, aż do przyjazdu syna – informowała kom.

Magdalena Szczepanowska z KPP w Świdniku. Policjanci przypominają, byśmy nie bali się reagować, jeśli widzimy, że ktoś z sąsiadów, w szczególności osoby mieszkające samotnie, może potrzebować pomocy. Jeden telefon na nr alarmowy 112 może uratować komuś życie. (w)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here