Szczypanie na sesji

Na czwartkowej sesji Rady Gminy Żmudź doszło do wymiany zdań pomiędzy radnym Jackiem Raczkiewiczem a wójt Edytą Niezgodą. – Po co to te uszczypliwości? – pytała gospodarz gminy Żmudź.

Jacek Raczkiewicz, radny i sołtys Żmudzi, zaapelował do urzędników o uporządkowanie placu przed żmudzką szkołą.
– Należałoby wysypać trochę gruzu i zrobić porządek z palikami, które są tam wbite – mówił Raczkiewicz. – Chodzi o to, aby rodzice mieli, gdzie zatrzymać samochód i wysadzić dziecko. Jeśli gmina się tym nie zajmie, wykonamy to w ramach funduszu sołeckiego.
Edyta Niezgoda, wójt gminy Żmudź, stwierdziła, że angażowanie pieniędzy z funduszu sołeckiego nie będzie konieczne i taka sugestia to „uszczypliwość” ze strony Raczkiewicza.
– To nie pierwsza polemika z sołtysem Raczkiewiczem na ten temat – stwierdziła wójt Niezgoda. – Sto metrów dalej jest piękny parking z chodnikiem z kostki i można ten kawałeczek pokonać pieszo, suchą nogą. Wcale nie trzeba podjeżdżać pod same drzwi szkoły. Tak czy inaczej wysypiemy kruszywem miejsce, o którym mówi pan Raczkiewicz i te paliki też nie będą tam stały.
– To nie dyskusja ze mną, tylko problem przekazywany przez rodziców – odparł Raczkiewicz. – Trudno powiedzieć matce z małym dzieckiem, aby szła z nim sto metrów. Każdy szuka wygody. Nawet pani wójt podjeżdża pod same okna (urzędu gminy). (mo)