Szerszenie! Nie prowokować!

Szerszenie są wszędzie. Strażacy mówią, że to już prawdziwa plaga. Takiego zagrożenia, jak w tym roku, nie było od dawna.

Strażacy ściągają gniazda owadów bezpłatnie tylko z budynków użyteczności publicznej (np. szkół czy urzędów). Wyjątek stanowią sytuacje, gdy w domu są małe dzieci, osoby starsze i uczulone i istnieje realne zagrożenie, że użądlenie osy czy szerszenia może zagrażać ludzkiemu zdrowiu czy życiu. Wydawałoby się, że – mimo wszystko – ludzie nauczyli się wzywać straż w każdym – nawet nieuzasadnionym – przypadku. Dlatego, jak przyznają chełmscy strażacy, nieraz zdarza im się odmówić.

W ostatnich tygodniach ściąganie gniazd to jednak ich główne zajęcie. Tylko od poniedziałku do piątku (6 do 10 sierpnia) wyjeżdżali ponad 20 razy do szerszeni, zarówno w mieście, jak i w powiecie. I każdy z tych wyjazdów był uzasadniony. Strażacy mówią już o prawdziwej pladze tych stworzeń, które mogą być niebezpieczne dla ludzi. Apelują przede wszystkim o zachowanie ostrożności, nie zbliżanie do gniazd i nie zaczepianie owadów.

Owady zakładają gniazda gdzie tylko się da – na ogródkach działkowych, w domach wolnostojących, na poddaszach i strychach, pod parapetami i rynnami, na balkonach. W upalne dni są bardziej agresywne – wylatują z gniazd i atakują. pc