Szkielety do oszklenia

Mieszkańcy Chełma mogą odetchnąć z ulgą. Miasto zapewnia, że nowe przystanki, które są właśnie instalowane, zostaną oszklone. – Na razie hula tam wiatr, przed niczym te szkielety nie chronią. W ogóle dlaczego są takie małe? – zastanawiają się nasi Czytelnicy.

Od kilkunastu dni trwa w Chełmie wymiana starych przystanków autobusowych na nowe. I te nowe od razu wzbudziły sporo kontrowersji.

– To szkielety – opowiada nam jeden z mieszkańców. – Nie są oszklone, nie chronią więc przed wiatrem czy zacinającym deszczem. A wielkość niektórych tych przystanków to jakiś żart. Na przykład przy MC’Donald`s, gdy stanie się pod wiatą, to brzuch na zewnątrz wystaje – opisuje.

Inny problem, na jaki zwracają uwagę mieszkańcy Chełma, to długość znajdujących się w przystankach ławeczek. W większości pomieszczą dwie, trzy osoby. Na przystanku przy ul. Wojsławickiej ktoś dostawił nawet plastikowe krzesełko i w mediach społecznościowych oznajmił, że kupił je, zamiast liczyć na to, że znajdzie się dla niego miejsce siedzące.

– Jedna krótka ławka? Starsi ludzie nie usiądą na chodniku, a stać nie mają siły. To już wolimy stare przystanki, bo mają nawet dodatkowe ławeczki poza przystankiem i też pełno ludzi na nich, np. koło PKS. Panie Prezydencie prosimy o dużo ławek na przystankach, bo coraz więcej ludzi choruje na stawy i chodzi o kulach – napisał na Facebooku jeden z mieszkańców.

Damian Zieliński z Urzędu Miasta Chełm uspokaja. Nowe wiaty zostaną oszklone i będą chronić od wiatru oraz opadów atmosferycznych. – W ramach przedsięwzięcia zaplanowano montaż w 40 lokalizacjach 38 wiat przystankowych i 40 tablic systemu dynamicznej informacji pasażerskiej – informuje Zieliński. Nowe przystanki znajdą się m.in. w następujących lokalizacjach: ul. 11 Listopada, Alei 3 Maja, ul. Lubelskiej, dworcu PKP, ul. Młodowskiej, ul. Okszowskiej, na osiedlu Słonecznym, ul. Przemysłowej, ul. Wojsławickiej i ul. Piłsudskiego. Koszt inwestycji to ok. 2,6 mln zł. (kg)