W szkole Matki Boskiej Fatimskiej

Lubelscy pielgrzymi u celu swej ponad 320-kilometrowej wędrówki

Ponad 2 tysiące osób wzięło udział w 39. Lubelskiej Pieszej Pielgrzymce na Jasną Górę. W poniedziałek, 14 sierpnia, weszli oni wraz z bp. Józefem Wróblem na wały jasnogórskie. Pokonali pieszo ponad 320 km.


W tym roku lubelscy pielgrzymi wędrowali z dwiema intencjami ogólnymi dziękczynnymi – w 30. rocznicę wizyty Ojca Św. Jana Pawła II w Lublinie i w 25. rocznicę powołania metropolii lubelskiej. Hasło tegorocznej pielgrzymki nawiązywało do 300-lecie koronacji Matki Bożej Częstochowskiej i rocznicy objawień fatimskich.
Najwięcej, bo ponad 210 osób, było w „namiotowej 3”, zaś na drugim skraju uplasowała się akademicka „9” – tam było niewielu ponad 40 pątników. Każda grupa ma swoją specyfikę – jedne są bardziej rozśpiewane, w innych ludzie częściej kontemplują w ciszy. Mikołaj Kołodziejczyk, student UMCS, pielgrzymował po raz szósty w grupie „13”. – Gdy byłem pierwszy raz na pielgrzymce, poznałem mnóstwo osób, które zachwyciły mnie swoją postawą, swoim zachowaniem i wiedziałem, że chcę przemierzać ten szlak właśnie z nimi. Potem ściągnąłem swoich znajomych, którym też podoba się radosna atmosfera, jaka tutaj panuje. Ale nie brakuje również momentów skupienia, na przykład podczas apeli – opowiada Mikołaj. – Są to chwile wyciszenia po całym dniu, kiedy możemy na spokojnie skupić się nad swoimi sprawami. Dodatkowo homilie, które wygłaszał w naszej grupie ks. Andrzej Krasowski, skłaniały do głębszej refleksji nad życiem.

Intencje ukryte w sercach

Wiele osób nie chce ujawnić, z jaką prośbą czy podziękowaniem idzie do Matki Boskiej. Niektórzy, oprócz swoich intencji, niosą też błagania znajomych, przyjaciół czy osób z rodziny. Inni przyjęli także intencje osób Funduszu „Idę z Tobą”.
Agata Stefaniak, uczennica II LO w Świdniku, wędrowała do Częstochowy po raz czwarty: – W tym roku idę z intencją o dobrze zdaną maturę, bo właśnie we wrześniu zaczynam trzecią klasę – mówiła Agata. – Cieszę się, że nie mam żadnych pryszczy ani kontuzji, nie musiałam podjeżdżać żadnego etapu. Sił dodawali mi też ludzie, których tutaj poznałam, bo zarażają swoją radością.
– To była wyjątkowa pielgrzymka, na którą czekałam z utęsknieniem od ostatniego roku. Jest wiele sytuacji, za które chciałam podziękować Matce Bożej, ale głównie za dar zdrowia. Wiara w moc uzdrowienia pomogła mi wytrwać w trudnych chwilach i wiem, że zostałam obdarzona Bożą łaską – mówi Marysia, studentka z Lublina.

Realny wymiar pielgrzymki

Na jednej z pielgrzymkowych mszy pątnicy włączyli się w zbiórkę na rzecz poszkodowanych przez nawałnice i burze, które przeszły nad Polską w drugim tygodniu sierpnia. – Na szlaku uczymy się otwierać na drugiego człowieka. Ogromna tragedia, jaka dotknęła mieszkańców czterech województw, sprawiła, że łączymy się z nimi nie tylko w modlitwie, ale też wsparciem finansowym. Zebraliśmy łącznie 8740 złotych, które wpłaciliśmy na konto Caritas – mówi ks. Mirosław Ładniak, przewodnik Lubelskiej Pielgrzymki.
Tradycyjnie we Włoszczowie na ręce bpa Ryszarda Karpińskiego pątnicy złożyli swoje postanowienia. Wśród najpopularniejszych jest duchowa adopcja dziecka poczętego – co roku ok. 70% osób przystępuje do tej modlitwy. Wiele z postanowień zostało spisanych i złożonych na ołtarzu, inni zachowali je w sercach.
Pełną relację i galerię zdjęć z pielgrzymki można obejrzeć na: www.pielgrzymka.lublin.pl. MG