Szkolne błędy Unii w obronie

UNIA BIAŁOPOLE – HUCZWA TYSZOWCE 1:3 (0:1)


0:1 – Ziółkowski (22 karny), 0:2 – Ziółkowski (54), 0:3 – Ziółkowski (72 karny), 1:3 – Mazur (87).

UNIA: Kozłowski – Bureć, Kociuba (76 Michał Antoniak), M. Cor (63 Fronc), K. Cor, Greguła (69 Ślusarz), Zdybel (59 Mateusz Antoniak), Lewkowicz (81 Sarzyński), Leśnicki, Mazur, Poterucha.

– Nie można myśleć o korzystnym wyniku, gdy popełnia się tak proste błędy w defensywie – mówił po spotkaniu trener Unii, Tomasz Hawryluk. – Zdaję jednak sobie sprawę z tego, że dla moich zawodników to pierwsze mecze w czwartej lidze. Pierwszą bramkę straciliśmy po złym ustawieniu. Nastąpił faul w polu karnym i sędzia podyktował jedenastkę. Gola na 0:2 również można było uniknąć. Przy trzeciej bramce Michał Kociuba oparł się o zawodnika, ten się przewrócił i sędzia znów wskazał na wapno. Czy był karny? Skoro podyktował, to musiał być.

Unia walczyła do końca o honorowe trafienie i sztuka ta w 87 min. udała się Pawłowi Mazurowi. – Cieszy ta bramka, bo przy niekorzystnym wyniku dążyliśmy do zmiany rezultatu. Szkoda początku spotkania, gdzie najpierw Aleksander Poterucha, a potem Sławomir Leśnicki mieli dogodne okazje do zdobycia gola. Przed nami dwa trudne wyjazdy, do Werbkowic i Gminy Zamość, ale postaramy się coś ugrać w tych spotkaniach – dodaje T. Hawryluk. (r)