Szpital to czy kościół?

– Nie ma w tym nic niezwykłego. To nieodłączny element naszej tradycji, ale wiedziałem, że ten pomysł komuś się nie spodoba – tak starosta krasnostawski skomentował pytania naszego Czytelnika o krzyż postawiony nad wejściem do budynku starego szpitala, w którym powstaje Zakład Opiekuńczo-Leczniczy.

Zakład Opiekuńczo-Leczniczy, który powstał w odremontowanym budynku starego szpitala w Krasnymstawie, ma zostać uroczyście otwarty w przyszłym miesiącu. Placówka jeszcze nie działa, a już wzbudza kontrowersje. Część mieszkańców miasta zbulwersował bowiem fakt, że nad wejściem do budynku od ul. Okrzei pojawił się spory krzyż.

– Czy to jeszcze szpital, czy już może kościół? – zastanawia się jeden z naszych Czytelników. – Przecież nie wszyscy mieszkańcy naszego powiatu muszą być chrześcijanami. Dlaczego nikt nie liczy się z ich opinią na ten temat? W powiecie, któremu podlega ZOL, rządzi Prawo i Sprawiedliwość, na czele ze starostą Leńczukiem i poseł Teresą Hałas. Jestem ciekaw, kto chce być świętszym od papieża i podjął decyzję o postawieniu krzyża właśnie w tym miejscu.

Starosta Andrzej Leńczuk nie chciał nam wyjawić, kto był autorem tego pomysłu.

– To nie była decyzja jednej osoby, raczej kilku, powiedzmy, mieszkańców Krasnegostawu, którzy zebrali pieniądze na zakup tego krzyża – mówi starosta w rozmowie z „Nowym Tygodniem”. W samym pojawieniu się chrześcijańskiego symbolu na obiekcie, który ma podlegać szpitalowi i starostwu (jakby nie było placówki z definicji świeckie), Leńczuk nie widzi nic złego. – Podobny krzyż znajdował się na budynku starego szpitala jeszcze przed wojną, jest to więc powrót do tradycji – mówi. – Krzyż to przecież symbol chrześcijaństwa, który towarzyszy nam w Polsce od setek lat. To nasza tożsamość. Czy lepiej by było, gdybyśmy za Zakładzie postawili np. symbol muzułmański, czyli półksiężyc? – odwraca kota ogonem starosta.

Leńczuk zauważa, że gdy tylko pojawił się pomysł umiejscowienia krzyża na dachu ZOL, spodziewał się, że komuś może się on nie spodobać. – Pamiętam nawet, jak powiedziałem o tym dyrektorowi naszego szpitala. No cóż, nie wszystkim wszystko musi się podobać. Nie widzę jednak nic złego w krzyżu i w tym, co on symbolizuje – mówi.

Na koniec starosta podkreśla, że do SP ZOZ i powiatu nie wpłynęła żadna oficjalna skarga na postawienie krzyża w tym miejscu. (kg)