Szukają następcy Błazuckiego

W Chełmie szukają następcy dyrektora Miejskiego Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej. Już wymienia się nazwiska tych, którzy mieliby zastąpić Lecha Błazuckiego. Tyle że sam Błazucki na emeryturę na razie się nie wybiera.

Od kilku dni w Chełmie mówi się o zmianie na stanowisku dyrektora MSPZOZ. Poszła plotka, że Lech Błazucki przechodzi na emeryturę. I chociaż miasto powinno ogłosić konkurs na następcę dyrektora, to już mówi się, kto miałby nim zostać. Wśród następców wymienia się m.in. Marka Żydoka, chełmskiego neurologa i byłego wicedyrektora chełmskiego szpitala a także pracującego w MSPZOZ kardiologa, Marka Horbaczewskiego.
Błazucki przyznaje, że po 40 latach pracy na dwóch etatach rzeczywiście dojrzewa do myśli o zakończeniu kariery.
– Ale nie podjąłem jeszcze żadnej decyzji i nikogo nie informowałem o przechodzeniu na emeryturę – mówi. – W myśl nowych przepisów rzeczywiście mógłbym odejść już w październiku, ale muszę sprawdzić, na jakich to będzie warunkach. Być może zdecyduję się odejść na starych zasadach, czyli w wieku 67 lat. (bf)