Szukali hejtera, znaleźli Rychliczka

Radni i wójt z gminy Chełm poczuli się dotknięci internetowym komentarzem negującym sens budowy ścieżek rowerowych i przyrównywania do baranów, którzy za gorzałę głosują tak, jak chce wójt. Przez prawie rok drążyli, żeby znaleźć autora. I okazało się, że wpis pochodzi z komputera należącego do radnego wojewódzkiego, Adama Rychliczka.

W internecie nie można się czuć ani bezkarnie, ani anonimowo. I trzeba uważać, co się pisze, bo zlokalizowanie komputera, z którego pochodzą szkalujące komentarze, jest banalnie proste. Na naszych łamach już kilkakrotnie pisaliśmy o walce z tzw. internetowymi hejterami. Głośna sprawa internetowego szkalowania dotyczyła gminy Rejowiec. W 2008 roku, kiedy odbywało się tam referendum w sprawie odwołania ówczesnego wójta Tadeusza Górskiego, w internecie było gorąco. Na wójta lały się pomyje. Forum internetowe roiło się od nieprawdziwych, jak okazało się później, informacji na temat działalności gminy. Fale internetowej krytyki przerwało dopiero zgłoszenie sprawy do prokuratury i ustalenie autorów wpisów. Okazało się, że upust frustracjom dawała tzw. rejowiecka „śmietanka”, czyli osoby „znane” w lokalnym środowisku. Po wielu z nich nikt by się nie spodziewał takiej zajadłości. A samym autorom wydawało się chyba, że jeśli pod szkalującym komentarzem w internecie się nie podpiszą, to mogą czuć się bezkarnie. Tymczasem policja szybko namierzyła numery IP komputerów i adresy ich właścicieli. Do wójta należał kolejnych ruch. Mógł wystąpić na drogę cywilną.
– Nie zrobiłem tego, bo chodziło mi tylko o ustalenie autorów i podanie tego do publicznej wiadomości, by ludzie dowiedzieli się, kto ukrywa się pod szkalującymi komentarzami – mówi dzisiaj burmistrz Rejowca, T. Górski.
Po latach okazało się, że to wystarczyło. Samo obnażenie było dla sprawców wpisów największą karą i wstydem.
Z internetowymi hejtami postanowili walczyć teraz radni i wójt gminy Chełm. A poczuli się mocno urażeni komentarzami pod artykułem na temat gminnych inwestycji, które ukazały się w internecie w styczniu tego roku.
Radnych i wójta ubodły trzy poniższe wpisy (cytujemy je dosłownie) „Scieżka do janowa. Srednio jedna osoba na godzinę. A już remontowana do pokrówki też remontowana kilka razy przy zalewie Żółtańce rozpada się. Ale po każdej sesji do Diany obiad gorzała i Barany radni głosują jak kociuba chce”, „Gmina ma potężne warunki do tworzenia biznesu Położenie pod Chełmem piękne tereny za Chełmem piękne tereny. Można strefę ekonomiczną stworzyć. Jest 12 droga są media tylko działać. Kociuba z kupił radnych na tanie błyskotki i buduje ścieżeczki chodniczki i deptaczki szkoły jak dzieci ubywa. Miejsc pracy nie powstaje. Chłopcy bawią się już prawie 20 lat władzą i nic z tego nie wynika.”, „Ci radni są tak bezradni bo uwikłani z wójtem w różne sprawy, że nie bardzo wiedzą za czym głosują. Kociuba załatwia im prace dla rodzin w szkołach gminie i innych placówkach”.
Sprawa trafiła do sądu, który nakazał jednak ustalenie autora tylko pierwszego wpisu, sugerującego, że radni jak barany za gorzałę głosują tak, jak każe im wójt. Sąd uznał niewątpliwie, że to bezdyskusyjnie zniesławia samorzadówców.
– Postępowanie w sprawie ustalenia autorów pozostałych wpisów nadal trwa – mówi Wiesław Kociuba, wójt gminy Chełm. – Sprawę przekazaliśmy do kancelarii prawnej w celu podjęcia dalszych czynności w związku z naruszeniem naszych dóbr osobistych. Nasz pełnomocnik zdecyduje czy wystąpimy na drogę cywilną przeciwko autorowi ustalonego już wpisu.
Chociaż ani radni, ani wójt nie ujawnili autora wpisu, do naszej redakcji trafiła kopia postanowienia sądu z ustalonymi danymi właściciela komputera, z którego pochodził wpis. I bardziej ciekawe od treści komentarza jest to, kto mógł go napisać. Bo komputer stoi w domu radnego wojewódzkiego, Adama Rychliczka.
– Nie wiem o toczącym się postępowaniu i nie bardzo przypominam sobie, żeby coś podobnego wpisywał prawie rok temu – mówi zaskoczony Rychliczek, ale przyznaje, że czasem lubi skomentować coś w internecie. – Ale zawsze po to, żeby wywołać uśmiech, a nie żeby kogokolwiek szkalować.
Już widać, że swoi wpisem nie rozśmieszył wójta i radnych z gminy Chełm. Ciekawe czy poczucie humoru radnego podzieli sąd, jeśli poszkodowani zdecydują się dalej dochodzić swoich praw? (bf)