Szukanie „misiewiczów” w Świdniku

Stowarzyszenie Świdnik Wspólna Sprawa opublikowało pierwszy odcinek filmu zatytułowanego „Świdniccy misiewicze” uznając za takiego przewodniczącego klubu radnych PiS – Porozumienie Prawicy w powiecie Łukasza Reszkę. Ten w odpowiedzi wydał oświadczenie prostujące, jego zdaniem, nieprawdziwe informacje. Przedstawiciele ŚWS tłumaczą z kolei, że w materiale podane są tylko fakty i już zapowiadają kolejny odcinek serii.
Film o świdnickich „Misiewiczach” został kilka dni temu opublikowany na profilu Stowarzyszenia Świdnik Wspólna Sprawa na portalu Facebook. W nagłówku można przeczytać, że nadesłali go sympatycy organizacji. Bohaterem materiału jest Łukasz Reszka, przewodniczący klubu radnych PiS – Porozumienie Prawicy w powiecie świdnickim i naczelnik Wydziału Oświaty i Spraw Społecznych w urzędzie miasta. Autorzy filmu przybliżają karierę zawodową Łukasza Reszki. Podają również jego obecne zarobki. Na tym jednak nie koniec. Z materiału można się również dowiedzieć, że żona naczelnika pracuje w podlegającym urzędowi Gimnazjum nr 1, a siostra w miejskiej spółce PK Pegimek. Autorzy filmu wspominają również, że świdnicki polityk jest rodzinnie związany z Marianem Kowalskim, kandydatem w ostatnich wyborach na urząd prezydenta z ramienia Ruchu Narodowego.
– Nasi sympatycy, od których otrzymaliśmy film, tłumaczyli, że jest on spontaniczną reakcją na informacje zamieszczane na profilu facebookowym powiatowego PiS, którego Łukasz Reszka jest szefem – mówi Adam Sadło ze Stowarzyszenia Świdnik Wspólna Sprawa. – Cóż, całą sytuację można chyba sprowadzić do stwierdzenia, że „kto sieje wiatr, ten zbiera burzę”.
Kilka dni wcześniej na profilu PiS pojawił się film przedstawiający drogę do władzy ŚWS. Obecnie jeden z liderów tego Stowarzyszenia, Jakub Osina, jest członkiem zarządu powiatu. W materiale można zobaczyć listy wyborcze SLD i UP z ostatnich lat z powtarzającymi się nazwiskami obecnych członków Świdnik Wspólna Sprawa.

Pierwszy odcinek „Świdnickich misiewiczów” spotkał się z ostrą reakcja jego bohatera. – Ja mam grubą skórę i liczę się z tym, że znajduję się na celowniku. Do całej sprawy zostali jednak wmieszani również członkowie mojej rodziny – mówi Łukasz Reszka. – Takie działanie jest nie na miejscu. Możemy się oczywiście sprzeczać, ale powinniśmy zachowywać pewne reguły.
W odpowiedzi Łukasz Reszka opublikował w Internecie swoje oświadczenie. Radny powiatowy tłumaczy w nim m.in., że informacje zawarte w materiale ŚWS są nierzetelne.
– Moja żona pracuje w szkole od 9 lat, czyli na długo, zanim zostałem naczelnikiem oświaty. Podobnie sytuacja ma się z moją siostrą, która od dawana była związana z najróżniejszymi instytucjami publicznymi – mówi Łukasz Reszka. – Nieprawdziwe jest również stwierdzenie, że zarobiłem jakieś pieniądze jako przewodniczący klubu PiS – Porozumienie Prawicy. Podobnie jak inni radni otrzymuję dietę, nic poza tym.
Szef powiatowego klubu PiS nie zamierza jednak wyciągać konsekwencji wobec autorów filmu. – Nie zamierzam nikogo straszyć sądem, nie mam też czasu, żeby po sądach chodzić – dodaje Łukasz Reszka.

Z kolei przedstawiciele ŚWS tłumaczą, że w opublikowanym przez nich materiale znalazły się tylko fakty. – Informacje zawarte w filmie są ogólnodostępne i każdy je może zweryfikować – mówi Adam Sadło. Dodaje również, że opublikowany materiał nie był ostatnim.
– Dostajemy coraz więcej informacji od mieszkańców na temat kolejnych osób. Zakładamy więc, że w ciągu najbliższych dni opublikujemy na naszym profilu kolejny film – mówi Adam Sadło. Na razie jednak przedstawiciel ŚWS nie chce zdradzić, kogo tym razem materiał będzie dotyczył. (kal)