Tajemnica Piotrowicza

Michał Piotrowicz, radny sejmiku i były wiceburmistrz Świdnika, od marca ma nową pracę. Jaką? Tego radny za nic nie chce zdradzić, choć w przypadku osoby publicznej to niezrozumiałe.


Michał Piotrowicz (PiS) w ubiegłej kadencji był wiceburmistrzem Świdnika. W jesiennych wyborach do sejmiku województwa lubelskiego startował z listy PiS z dość odległego, szóstego miejsca, ale wywalczył drugi dla Świdnika mandat (do sejmiku wszedł również startujący z „dwójki” Konrad Sawicki – przyp. aut.). Piotrowicz od razu zapowiedział, że nie zawiedzie wyborców i obejmie mandat, rezygnując ze stanowiska wiceburmistrza. Oficjalnie uczynił to w styczniu, a jego miejsce w świdnickim ratuszu zajął Marcin Dmowski.

W Świdniku głośno mówiło się, że Piotrowicz jest głównym kandydatem na stanowisko sekretarza powiatu świdnickiego, w którym po wyborach władzę odzyskał PiS. Ale to stanowisko objął Mirosław Kwiatosz, były wójt gminy Rybczewice, który w ostatnich wyborach, jako kandydat PiS, bez powodzenia próbował odzyskać to stanowisko. Michał Piotrowicz nie pozostał jednak długo bez pracy.

Od marca ma nowe zajęcie. Temu radny nie zaprzecza, ale czym się zajmuje, za nic nie chce zdradzić. – Jest to dla mnie bardzo delikatna i niezręczna sprawa i z tego tytułu mogę mieć tylko i wyłącznie problemy, bo nie powinienem rozmawiać na temat mojego zatrudnienia – kluczy rady pytany o nową pracę. – Nie chcę, żeby pisano o moim życiu zawodowym. Nie muszę ujawniać publicznie, co dokładnie robię i gdzie – uważa Piotrowicz.

W przypadku osoby publicznej chyba nie do końca tak jest. Wyborcy mają prawo wiedzieć, czym zajmuje się radny. Jak nieoficjalnie się dowiedzieliśmy, Piotrowicz dostał stanowisko w zarządzie lubelskiego oddziału jednej ze spółek Skarbu Państwa. Nie udało się nam jednak tego potwierdzić, a sam radny poprosił nas, by… „uszanować, że nie chce wypowiadać się na temat związany z nową pracą.”

Świdnicka opozycja dziwi się, że radny robi z tego tajemnicę. – To sprawia wrażenie, jakby miał coś do ukrycia przed opinią publiczną – komentuje Jakub Osina, powiatowy radny ŚWS. JN